"Martwe dusze" dostaną faktury za leczenie

Prezes NFZ Agnieszka Pachciarz podczas konferencji prasowej (16 września) poinformowała, że po wprowadzeniu systemu eWUŚ, okazało się, iż w rejestrach poradni POZ widnieje wiele osób, za które NFZ przelewa świadczeniodawcom stawkę kapitacyjną, choć nie płacą one składek zdrowotnych.

Takie ”martwe dusze” ujawnione przez eWUŚ to około 7 proc. pacjentów podstawowej opieki zdrowotnej. - Od 2014 r. przestaniemy płacić za te osoby stawkę kapitacyjną, jednak chcemy, żeby zaoszczędzone pieniądze trafiły do POZ - tłumaczyła w portalu rynekzdrowia.pl prezes NFZ.

Lekarze POZ mają nie dostawać opłat za osoby, które eWUŚ uzna za nieubezpieczone. To oznacza dużą stratę, więc lekarze rodzinni protestują u ministra zdrowia i zapowiadają, że nie podpiszą kontraktów.

Czytaj: Kontraktowanie w POZ: Fundusz konsultuje projekt zarządzenia, lekarze grożą 

- Skala nieubezpieczonych pacjentów jest przerażająca. Większość z tych osób z pewnością jest wykluczona społecznie - oceniła w Dzienniku Łódzkim (NFZ wystawi faktury za leczenie nieubezpieczonych łodzian) prof. Elżbieta Kryńska, kierownik katedry polityki ekonomicznej na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego.

Ocenę Elżbiety Kryńskiej potwierdził prof. Piotr Kuna, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Barlickiego w Łodzi. Stwierdził, że te liczby od dawna było widać w szpitalach. - W Śródmieściu żyje wielu ubogich, którzy nie mają ubezpieczenia zdrowotnego. Ich leczenie nasz szpital kosztuje prawie 2 mln zł rocznie. To często nie są drogie procedury, ale wymagające czasu i opieki. Problem nieubezpieczonych pacjentów szczególnie widać na izbie przyjęć. Tu przychodzi wielu młodych ludzi bez ubezpieczenia.

Eugeniusz Michałek, członek zarządu Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia, zauważył, że w grupie planowanych do pozbawienia świadczeń POZ są osoby bardzo często tej pomocy potrzebujące, np. chorzy na długich zwolnieniach lekarskich, chorzy na świadczeniach rehabilitacyjnych, dzieci i rodziny posiadające uprawnienia do świadczeń w Polsce, gdzie obecnie mieszkają, oraz ci chorzy, którzy na mocy poświadczenia z NFZ są ubezpieczeni, choć ubezpieczenie to pochodzi z innego kraju. Ponadto studenci, współmałżonkowie emerytów - osoby starsze i chore - wyliczał.

- Na pewno nie jest tak, jak twierdzą lekarze, że "wycinamy" deklaracje osób, którym system eWUŚ pokazał czerwone światło. Wprost przeciwnie, jest to tylko sygnał, że gdzieś na linii ubezpieczony - pracodawca - ZUS nastąpił błąd, który trzeba wyjaśnić - uspokajał w portalu rynekzdrowia.pl Andrzej Troszyński, rzecznik NFZ.

Marek Balicki, były minister zdrowia, dziś dyrektor Szpitala Wolskiego w Warszawie, ma prostą receptę na opanowanie zamieszania z weryfikacją ubezpieczeń. W Gazecie Wyborczej powiedział, że najlepiej uznać, że wszyscy polscy obywatele mieszkający w Polsce są ubezpieczeni, i pilnować płacenia składek od każdego źródła ich dochodów. Tak jak urzędy skarbowe pilnują płacenia podatków.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH