Małopolskie szpitale słono płacą za leczenie nieubezpieczonych

Do kilkuset tys. zł rocznie kosztuje małopolskie szpitale leczenie nieubezpieczonych pacjentów. Są wśród nich emigranci, którzy wracają leczyć się do Polski oraz cudzoziemcy.

Jak informuje Dziennik Polski, leczenie pacjentów bez ważnego dowodu ubezpieczenia w 2011 roku kosztowało Szpital Miejski Specjalistyczny im. Narutowicza w Krakowie okolo1 mln zł. Do tej pory szpital zdołał odzyskać tylko 351 tys. złotych z tych należności. Szpital Specjalistyczny im. S. Żeromskiego w Krakowie w ubiegłym roku wystawił pacjentom bez ubezpieczenia faktury za ponad 182 tys. zł, a Szpital Uniwersytecki w Krakowie na ponad 1,3 mln zł.

Najłatwiejsze jest odzyskanie pieniędzy za leczenie osób bezdomnych, długotrwale bezrobotnych czy uzależnionych od alkoholu. Szpital może starać się o przyznanie prawa do ubezpieczenia pacjenta. Większy kłopot sprawiają chorzy, którzy nie przyznają się do braku ubezpieczenia. Są wśród nich powracający do Polski emigranci, którzy chcieliby leczyć się kraju. Sporą grupę stanowią też cudzoziemcy, szczególnie ci spoza UE.

Problem dotyczy całego kraju, szczególnie jednak lecznic z wielkich miast i miejscowości przygranicznych oraz prowadzących SOR-y. Nieubezpieczeni pacjenci Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku winni są USK za leczenie w 2011 roku 930 tys. zł. Od początku 2012 roku w tutejszym SOR zaopatrzono ambulatoryjnie 90 osób bez dowodu ubezpieczenia. Hospitalizowano - 22.

- Najtrudniejszą grupę spośród pacjentów, którzy nie zapłacili za leczenie, stanowią chorzy podający nieprawdziwe dane. Od początku br. mieliśmy trzy takie osoby. W podobnych przypadkach odzyskanie pieniędzy jest praktycznie niemożliwe. To samo dotyczy obcokrajowców zza naszej wschodniej granicy - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Katarzyna Malinowska-Olczyk, rzecznik lecznicy.

ZOZ MSWiA w Poznaniu udzielił w 2009 roku pomocy obywatelowi Nowej Zelandii, który - w obawie przed koniecznością zapłacenia rachunku za leczenie - uciekł ze szpitala. Faktura za jego leczenie opiewająca na 25 tys. zł nadal pozostaje bez zapłaty.

Pacjenci bez ubezpieczenia są również dużym problemem lecznic prowadzących szpitalne oddziały ratunkowe. W Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Lublinie jeszcze dwa lata temu na leczenie osób nieubezpieczonych wydawano blisko 1 mln zł rocznie.

- Kwota ta znacznie się zmniejszyła, odkąd nie został podpisany kontrakt na SOR na 2011 roku. Ze względu na bliskość  wschodniej granicy, dużą grupę pacjentów bez ubezpieczenia stanowią u nas niezmiennie obcokrajowcy. Wśród nich są m.in. szukający w Polsce zarobku obywatele Bułgarii i Rumunii. Oba kraje są od kilku lat członkami UE, ale wspomniane osoby nie posiadają najczęściej dowodów ubezpieczenia zdrowotnego - mówi Elżbieta Burdon, kierownik działu dokumentacji medycznej w lubelskim szpitalu. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH