Lubuszanie mają dosyć stania w kolejkach i czekania miesiącami na zabieg. Zamiast lubuskich lecznic wybierają więc szpitale w ościennych województwach.

W tym roku lubuski NFZ zapłaci 25 mln zł za Lubuszan, którzy leczyli się poza granicami  województwa. Od sąsiednich Funduszy dostanie tylko 2 mln zł.

Najwięcej będzie musiał dołożyć na położnictwo i ginekologię, bo aż 3 mln zł. Jak się okazuje, mieszkanki woj. lubuskiego najchętniej rodzą w Wielkopolsce, za usługi położniczo-ginekologicznie z lubuskiej kasy popłyną tam 2 mln zł.

Podobnie rzecz ma się z ortopedią, na którą lubuski Fundusz dołoży 3 mln zł. Za usługi z dziedziny chirurgii ogólnej dopłaci 2,3 mln zł, za otorynolaryngologię 1,9 mln, za onkologię i kardiologię 1,8 mln.

NFZ będzie musiał dopłacić także za leczenie psychiatryczne, chociaż to województwo uchodzi za zagłębie lecznictwa psychiatrycznego. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez NFZ, pacjenci z Lubuskiego chętnie wyjeżdżają na zabiegi endoprotezoplastyczne (0,5 mln zł), na wycięcie pęcherzyka żółciowego (224 tys. zł), wycięcie żylaków (92 tys. zł), także wycięcie tarczycy i przepukliny (90 tys. zł).

Gdzie najczęściej? Do Dolnośląskiego na chemioterapię i do kardiologów. Do Zachodniopomorskiego - do chirurgów.

Powiat, z którego wyjeżdża najwięcej pacjentów, to Wschowa. Zamiast do Nowej Soli czy do Zielonej Góry, pacjenci wolą jechać do Leszna.

- Ponieważ tam mają lepszą opiekę medyczną, a poza tym jest bliżej. Na wizytę u kardiologa w Nowej Soli czekałam bardzo długo. Odkąd przeniosłam się do przychodni w Lesznie, spotykam się z moim lekarzem co trzy miesiące. Kiedy ktoś ze Wschowy musi się udać do szpitala, wybiera Leszno. - tłumaczy mieszkanka Wschowy.

W tej statystyce przodują także gorzowianie. Za ich leczenie poza granicami Lubuskiego Fundusz dołoży aż 7 mln zł. Pieniądze, które trafiłyby do naszych szpitali, trafią do szpitali spoza naszego województwa.

- Nasze szpitale powinny zatrzymać te pieniądze. Zdziwienie budzi fakt, że są to takie usługi medyczne, które raczej nie wymagają specjalistycznych interwencji, jak położnictwo czy też ortopedia, mamy w naszym regionie świetne oddziały, które powinny doskonale sobie radzić - mówi wicemarszałek Elżbieta Polak.

Jedna z przyczyn, dla których Lubuszanie wybierają inne lecznice, są kolejki. Na zabieg w Lubuskim Ośrodku Rehabilitacyjno-Ortopedycznym w Świebodzinie trzeba czekać miesiącami.

Jacek Kaczmarczyk, dyrektor LORO w Świebodzinie:

- Wydaje mi się, że aby polepszyć tę sytuację, żeby nawet ludzie z innych województw przyjeżdżali do nas, musimy postawić na promocję. Proszę pamiętać, że w naszym województwie nie ma akademii medycznej, co też jest jedną z przyczyn, dla których ludzie wolą jechać gdzie indziej. Uważają, że tam spotkają się z medycyną teoretycznie na najwyższym poziomie, a przecież w naszym województwie medycyna nie jest na niskim poziomie - i to musimy zareklamować. - tłumaczy Kaczmarczyk.

Poza tym zmieniła się świadomość społeczna, dziś ludzie chcą się leczyć, dlatego szukają najlepszych lecznic.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH