Lublin: w NFZ nie ma pacjenckiego rzecznika i nie ma... sprawy

Po zniesieniu od lipca funkcji rzecznika praw pacjenta w poszczególnych oddziałach Narodowego Funduszu Zdrowia rzecznik jest jeden, tylko w Warszawie. Wiele spraw, którymi zajmowali się rzecznicy w oddziałach, dzisiaj jest nie do załatwienia.

W Lublinie w pierwszym półroczu rzecznik zajmował się prawie 200 sprawami. Dotyczyły m.in. problemów z kolejkami do lekarzy i na badania diagnostyczne, jakości świadczeń zdrowotnych czy pobierania opłat za porady. Rzecznik często przyjmował interwencje telefoniczne i reagował natychmiast. Teraz Fundusz rozpatruje tylko oficjalne skargi, na piśmie, podpisane przez ubezpieczonego.

Wcześniej rzecznik praw pacjenta nie narzekał na brak obowiązków.

  Jego praca głównie skupiała się na tym, by pomagać pacjentowi, interweniować stwierdza Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka prasowa Lubelskiego oddziału Wojewódzkiego NFZ. Jak jest teraz? Dziś interwencjami się w ogóle nie zajmujemy dodaje.

Skargi, którymi w tej chwili zajmuje sie lubelski oddział NFZ (od lipca do końca września było ich 25) dotyczyły m.in. takich spraw jak: długi okres oczekiwania na rehabilitację dziecka, brak możliwości uzyskania porady z powodu nieobecności lekarza czy odmowa udzielania porady z powodu braku ochraniaczy. Na rozpatrzenie skargi NFZ ma 30 dni. Wcześniej rzecznik praw pacjenta wiele spraw (interwencji) załatwiał od ręki.

 

Więcej: www.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH