Student wracając od promotora pracy magisterskiej został porażony piorunem. Ledwo uszedł z życiem, a teraz walczy o rentę. Nie jest to łatwe, bo na przeszkodzie stanęły przepisy.

Jacek miał 26 lat, gdy w Lublinie uderzył w niego piorun. Wracał właśnie z uczelni, od promotora pracy magisterskiej. Niebo było prawie bezchmurne, nic nie zapowiadało burzy. A jednak nagły błysk z nieba powalił młodego człowieka na ziemię i spowodował trwałe uszkodzenie mózgu.

Po siedmiu latach od tamtego zdarzenia, Jacek musi walczyć z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Z pomocą rodziców stara się o rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Jak dotąd - bezskutecznie. Wszystko dlatego, że jako student miał ograniczone prawa.

- Gdyby dostawał rentę, miał­by stały dochód i byłby choć częściowo od nas niezależny - argumentuje pani Romualda, mama Jacka.

Problem z uzyskaniem renty pojawił się już na samym początku choroby mężczyzny. Mama mężczyzny zauważa, że aby ubiegać się o rentę, wnioskodawca musi zakończyć proces leczenia. W przypadku Jacka leczenie trwa­ło trzy lata.

Przez trzy lata od porażenia piorunem chłopak nie wstawał z łóżka. Głównie ze względu na głęboką depresję i barierę psychiczną. Piorun uszkodził tę część móz­gu, która odpowiada za pamięć. Musiał więc nie tylko zmagać się z depresją, ale również na nowo uczyć się wszystkich nazw. Gdy wreszcie wstał z łóż­ka i zaczął nawiązywać kontakt ze światem, rodzina mogła rozpocząć starania o przyznanie renty z ZUS.

- Czytelnikowi nie przysługuje renta z ogólnego stanu zdrowia, o którą się ubiegał, ponieważ nie spełnia warunków do jej otrzymania - poinformo­wała nas Małgorzata Korba, rzeczniczka prasowa lubelskie­go oddziału ZUS. Zgodnie z przepisami, renta z tytułu niezdolności do pracy przysługuje osobie, która spełnia łącznie kilka warunków. Oprócz tego, że jest niezdolna do pracy, musi też mieć wymagany okres skład­kowy i nieskładkowy. Jacek, jako student nie miał ani jednego dnia okresu składkowego.

- Jakie więc prawa ma student? Polskie przepisy nie przewidują sytuacji, że na studiach może się zdarzyć taka tragedia, która uniemożliwi młodej osobie jakąkolwiek pra­cę. To głęboko niesprawie­dliwe - twierdzi mama Jacka.

Małgorzata Korba, rzeczniczka ZUS odpowiada, że młody człowiek, np. student, nie jest pozbawiony pomocy. Musi jednak spełnić określone warunki, by otrzymać świadczenie.

Rodzice Jacka rozpoczęli dłu­gą, kilkuletnią walkę o rentę dla syna z tytułu niezdolności do pracy. Sąd dwukrotnie przyznał rację ZUS-owi i utrzymał w mocy decyzję urzędu. Próbowali więc interweniować u samego prezesa ZUS w Warszawie. Ten jednak nie przyznał Jackowi prawa do tzw. renty w trybie wyjątku. Na nic zdały się też pisma do premiera. Ostatnią deską ratunku dla nich jest Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH