Krakowski ZUS wstrzymał wydawanie legitymacji ubezpieczeniowych, tzw. książeczek zdrowia. Pacjenci są zdezorientowani, dotychczasowego dokumentu nie ma, a nowy - tzw. karta ubezpieczonego nie funkcjonuje, bo na uruchomienie tego przedsięwzięcia nie ma pieniędzy w NFZ.

Od kilku miesięcy trwa korespondencja pomiędzy centralami ZUS i NFZ – a pacjenci cierpią. Co gorsze, na razie nie widać rozwiązania tej sytuacji.

Krakowski ZUS, szukając oszczędności i powołując się na ustawę z 1999 roku o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, posiłkując się dodatkowo ustawą z 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej, w których mowa jest o tzw. kartach ubezpieczenia zdrowotnego - nie wydaje książeczek zdrowia, bo dotychczasowe się skończyły. Twierdzi, że NFZ jest zobowiązany do wydawania kart ubezpieczonego, ten z kolei nie jest przygotowany, także ze względu na oszczędności, do uruchomienia programu. W te sposób urzędnicy ZUS z NFZ na spółkę pozbawili pacjentów podstawowego dowodu ubezpieczenia.

Chorzy nie wiedzą, z jakim dokumentem mają iść do lekarza. Jeśli nie zapłacą za wizytę, mogą zostać odesłani z kwitkiem. Rejestratorki gubią się w przepisach, nie mają pojęcia, jakich dokumentów powinny żądać od chorych.

Małopolski Oddział Wojewódzki NFZ w Krakowie na swojej internetowej zamieścił komunikat dla świadczeniodawców i świadczeniobiorców przypominający o tym, komu przysługuje prawo do świadczeń i czym trzeba się wylegitymować, aby uzyskać świadczenia.

Teraz zamiast legitymacji pacjenci muszą donieść do przychodni lub szpitala zaświadczenie z pracy bądź druk potwierdzający wpłatę składek zdrowotnych (tzw. ZUS RMUA). Każdy z tych dokumentów jest ważny tylko miesiąc, czyli ubezpieczony musi, co kilkadziesiąt dni biec do swojego działu kadr, by go uaktualnić.

– Nie tylko nasz oddział, ale także centrala NFZ prowadziła przez kilka miesięcy rozmowy z Ministerstwem Zdrowia i ZUS. Mieliśmy nadzieję, że ministerstwu uda się wpłynąć na ZUS aby utrzymał jednak wydawanie legitymacji ubezpieczeniowych. ZUS krakowski przyjął nasze argumenty, ale jego centrala stoi na stanowisku, że nie jest zobowiązana do wydawania legitymacji. Na razie NFZ nie otrzymał jeszcze odpowiedzi z ministerstwa w tej sprawie – więc sprawa jest właściwie w zawieszeniu – mówi portalowi rynek zdrowia.pl Jolanta Pulchna, rzecznik Małopolskiego OW NFZ w Krakowie. – Jedyne co nam pozostało to umieścić odpowiednie informacje na naszej stronie internetowej o wymaganych dokumentach i informować o tym naszych pacjentów przez naszą infolinię. Niestety, nie mamy żadnych narzędzi aby w jakiś skuteczny sposób wpłynąć na ZUS.

Warto pamiętać, że jeżeli pacjent w trakcie wizyty u lekarza nie ma przy sobie aktualnego zaświadczenia potwierdzającego prawo do darmowych świadczeń zdrowotnych, może taki dokument przedstawić w terminie siedmiu dni. Jeśli chory przebywa w szpitalu, dowód ubezpieczenia należy przedstawić nie później niż 30 dni od dnia przyjęcia.

ZUS wytyka Funduszowi, że ten od dawna planował wprowadzić jednolite, elektroniczne karty ubezpieczenia. Jeszcze w ubiegłym roku miały one zastąpić książeczki zdrowia. Prace nad wprowadzeniem elektronicznych kart jednak zostały zawieszone z braku pieniędzy, a ich ewentualne wznowienie stoi pod znakiem zapytania.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH