Koszyk świadczeń zdrowotnych: czy można mieć wszystko za publiczną składkę?

Dobrowolne, dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne nie są obecnie w Polsce masowe. Powodem jest ich stosunkowo wysoka cena, wynikająca z faktu, iż korzystanie z alternatywnej wobec NFZ oferty nie jest powszechne. Czy planowane prace nad koszykiem świadczeń gwarantowanych ożywią rynek ubezpieczeniowy?

Im więcej ubezpieczonych tworzy wspólnotę ryzyka, tym bardziej to ryzyko rozkłada się na ową wspólnotę; można wówczas pełniej stosować statystykę historyczną, a narzuty firm będą mniejsze, co przekłada się na wysokość składki.

Jak działa ten rynek

Barbara Więckowska, dyrektor departamentu analiz i strategii Ministerstwa Zdrowia, wyjaśnia zasadę antyselekcji oraz działania prawa wielkich liczb w dziedzinie ubezpieczeń:

- W pierwszej kolejności ubezpieczają się osoby, które chorują lub mają predyspozycje, np. genetyczne, do zachorowania. Obciążona większym ryzykiem grupa ubezpieczonych nie odzwierciedla stanu zdrowia ogólnej populacji - zaznacza.

- Im mniejsza pula ubezpieczonych, tym wnioskowanie na  podstawie danych historycznych jest obarczone większym błędem. Zakłady ubezpieczeń, nie chcąc ponosić straty finansowej, biorą "poprawkę" na dane. Wyższe narzuty przekładają się na wysokość polisy - tłumaczy dyrektor Więckowska.

Zwraca uwagę na kolejny problem polskiego rynku: - Produkty ubezpieczeniowe są trudno porównywalne, ponieważ zakres ochrony pomiędzy zakładami jest bardzo zróżnicowany. Wynika on z dowolności w zakresie jej definiowania - stwierdza nasza rozmówczyni.

- Dlatego ustawodawca musi zdefiniować ramy produktu (bazowego oraz jego rozszerzeń), który będzie łatwo porównywalny między wszystkimi zakładami ubezpieczeniowymi na rynku. Oferując określone, porównywalne produkty, firmy będą mogły konkurować ceną i jakością - dodaje Barbara Więckowska.

Wycinanie wycinaniu nierówne
Nasi rozmówcy z ostrożnością podchodzą do określenia "wycinanie świadczeń z koszyka". Jest to raczej niefortunny skrót myślowy. Wszyscy zdają sobie sprawę, że jeśli świadczenia komercyjne będą powieleniem oferty ubezpieczenia publicznego, nie będzie skłonności do ich kupowania.

Dopiero wycięcie części procedur z koszyka publicznego spowoduje ruch na rynku ubezpieczeń dodatkowych. Jednak to wycięcie nie oznacza, że w ramach publicznego ubezpieczenia Polacy zostaną pozbawieni właściwej, świadczonej na odpowiednim poziomie opieki medycznej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH