Chorzy na raka 18-latkowie z powodu urzędniczej bezduszności muszą zmienić szpital. Cierpiące dzieci tracą nadzieję na zdrowie przez NFZ.

Jedna z pacjentek w maju, z którą rozmawiała dziennikarka, skończyła 18 lat. Chora zgodnie z prawem jest osobą dorosłą. W lipcu NFZ zmienił rozporządzenie o systemie świadczeń medycznych. Teraz chora musi zmienić szpital. Na razie poddawana jest kolejnej chemioterapii.

– Mówiąc szczerze, dostałam tę chemię na zeszyt, bo lekarze nie wiedzą jeszcze, czy Narodowy Fundusz Zdrowia zapłaci za mój pobyt i leki - mówi dziewczyna. – Dyrekcja szpitala wysłała do NFZ specjalne podanie, by zapłacił za leczenie. Jeśli Fundusz się nie zgodzi, Jola będzie musiała przenieść się do oddziału onkologicznego dla dorosłych.

Trafi do sali z kilkoma staruszkami i ludźmi w średnim wieku w ostatnim stadium choroby. Tymczasem na całym świecie dzieci mogą kontynuować terapię w tym samym ośrodku. Dzięki temu mają większe szanse na wyleczenie.

Takich dzieci jak Jola jest kilkaset w całym kraju. 18-latkowie z dziecięcych oddziałów onkologicznych, którzy ukończyli 18 lat, nie mogą kontynuować leczenia w swoich szpitalach. Są wyrzucani z systemu komputerowego rejestrującego osoby niepełnoletnie, w związku z czym szpitale pediatryczne nie mogą uzyskać za ich terapie pieniędzy z NFZ.

Rodziny i lekarze walczą o zmianę tego bezlitosnego przepisu.

Dr Jolanta Nowak, dyrektor ds. medycznych w Chorzowskim Centrum Pediatrii i Onkologii jest przekonana, że 18-latkowie powinni mieć możliwość leczenia w dziecięcych ośrodkach aż do zakończenia terapii.

– Z punktu widzenia finansowego jest obojętne, gdzie NFZ przekaże pieniądze. Ale każde chore dziecko ma indywidualnie zaprojektowane leczenie. Czuwamy nad dawkami leków, skutkami ubocznymi chemii, czy radioterapii oraz dieta. Odesłanie do innego ośrodka mogłoby zniweczyć nasz wspólny wysiłek.

– Rocznie chodzi o 10 takich przypadków w naszym regionie. Zawsze wydajemy zgody – wyjaśnia Jacek Kopocz, rzecznik śląskiego oddziału NFZ
Chodzi jednak o to, aby powodzenie terapii nie było uzależnione wyłącznie od czyjejś jednostkowej zgody.

W Chorzowskim Centrum Pediatrii i Onkologii leczy się pięcioro 18-letnich pacjentów. W całej Polsce jest ich kilkuset. Zgodnie z przepisem powinni trafić do lecznic dla dorosłych mimo rozpoczętych kuracji. W Polsce nowotwory dzieci i młodzieży stanowią rocznie 1-1,5 proc. zachorowań na raka (około 1 tys. przypadków). Prawie 80 proc. dzieci ma szansę na wyleczenie, jeśli choroba będzie zdiagnozowana we wczesnym stadium, a terapia przebiegnie bez zakłóceń.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH