Nie ma w świecie darmowego leczenia. Bywa refundowane...
Bywa, że Polacy muszą skorzystać z pomocy medycznej za granicą. W ramach Unii Europejskiej uprawnia do tego Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), którą legitymuje się już ponad 600 tys. osób. Podobnie jest z obcokrajowcami odwiedzającym Polskę.
Mając kartę EKUZ, w nagłych przypadkach otrzymają pomoc medyczną. Za ich leczenie NFZ wystawia rachunki swoim odpowiednikom w innych krajach. Średnio licząc na jeden formularz jest to kwota 668,51 zł.
Pomocy jednak czasem potrzebują także ci, którzy karty nie mają lub są spoza obszaru objętego EKUZ. A jak to w życiu bywa… zdarzają się różne przypadki.
Jednym z najgłośniejszych przypadków dotyczących udzielenia pomocy obcokrajowcowi, za którą ten nie zapłacił dotyczy sześćdziesięcioletniego pacjenta z paszportem nowozelandzkim. Mężczyzna uczestniczył w ubiegłorocznym Szczycie Klimatycznym w Poznaniu i trafił tam do Szpitala MSWiA, który sprawował opiekę medyczną nad tym międzynarodowym forum.
Pacjent został przyjęty do szpitala z dławicą niestabilną. Farmakologiczne leczenie okazało się nieskuteczne. Specjalistyczna diagnostyka, na którą przewieziono pacjenta do Szpitala Miejskiego im J. Strusia w Poznaniu, wykazała poważne zwężenie tętnicy. Kardiolodzy założyli więc mu stenty, które poszerzały tętnicę i przekazali chorego do właściwej placówce. Za uratowanym pacjentem podążył również rachunek za usługę medyczną opiewający na 15408 złotych.
Szpital MSWiA zapłacił. Doliczając do tego koszt podanych leków w czasie hospitalizacji i transport w sumie należność za leczenie wyniosła około 20 tysięcy złotych. Kiedy chciano by pacjent uregulował rachunek, on po prostu uciekł ze szpitala, pozostawiając w sali kapcie, kartę choroby i dług wobec placówki.
Będzie strata
– Niestety, do dzisiaj sprawa ta nie została załatwiona. Ambasada Nowej Zelandii nie chce przekazać personaliów tego pacjenta; zasłania się ochroną danych osobowych i w ogóle po tamtej stronie nie można znaleźć nikogo do rzeczowej rozmowy. Sądzę, że niestety nie wygramy tej sprawy i będzie to strata po naszej stronie – mówi portalowi rynek zdrowia.pl Zbyszek Szymanowski, pełniący obowiązki zastępcy dyrektora ds. lecznictwa w poznańskim szpitalu MSWiA.
Ten przypadek można uznać jednak za wyjątkowy. Generalnie, co podkreśla Szymanowski, nie ma specjalnych problemów z obcokrajowcami. Są to z reguły ludzie średnio sytuowani materialnie, posiadający ubezpieczenie i nie ma większych kłopotów z regulowaniem należności za ich leczenie.
Czytaj więcej: EKUZ | leczenie obcokrajowców | Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) | obcokrajowcy
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel
Konkurs na opracowanie koncepcji elektronicznego systemu e-recepta jest jednym z najważniejszych tegorocznych przetargów dla branży informatycznej. Zwycięzca nie tylko zdobędzie intratny kontrakt wart w konsekwencji dalszych zamówień kilkadziesiąt milionów złotych, ale też zajmie jedną z ważniejszych pozycji w całym systemie e-zdrowia, na który mamy do wydania blisko 800 mln zł w większości unijnych środków (to największy projekt IT na liście projektów indykatywnych Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka). System e-recepta jest też jednym z kluczowych projektów dla ograniczenia nadużyć w rozliczeniach zdrowotnych. Dlatego przetarg na to rozwiązanie był bacznie obserwowany i krytykowany w branży już na etapie wstępnych przygotowań.
Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ