Nawet mając EKUZ trzeba być przygotowanym na płacenie za leczenie w krajach Unii...
Europejska Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego nie gwarantuje bezpłatnego leczenie w razie nagłych zachorowań we wszystkich krajach Unii Europejskiej.
Jak podaje Gazeta Wyborcza, wiele placówek w UE nie respektuje EKUZ i żąda opłaty za świadczenia medyczne. Kwoty dochodzą do kilku tysięcy euro. Turyści po powrocie do kraju domagają się od NFZ zwrotu pieniędzy.
Jacek Kopocz, rzecznik Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, wyjaśnia, że nie ma reguły w jakim kraju i w której lecznicy uznają EKUZ, a w której nie. Na pewno Fundusz zanim zwróci pieniądze, musi potwierdzić, że leczenie faktycznie miało miejsce.
W 2008 r. w śląskim oddziale Funduszu złożono 1067 wniosków o zwrot pieniędzy wydanych na leczenie za granicą, w 2009 r. o sto więcej. W Małopolskim Oddziale Wojewódzkim NFZ wniosków jest pół tysiąca rocznie, w dolnośląskim od 800 do 900.
Okres oczekiwania na zwrot wydłuża się czasami nawet do kilku lat. Głównym powodem jest brak potwierdzenie leczenia. Na odpowiedź jednego z greckich szpitali urzędnicy Funduszu czekali 5 lat.
Więcej: www.gazeta.pl
Czytaj więcej: Jacek Kopocz | zwrot kosztów leczenia | Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) | Małopolski Oddział Wojewódzki NFZ | Śląski Oddział Wojewódzki NFZ
Katowice: kto ma kreować i planować politykę zdrowotną?
Potwierdzenia, zaświadczenia, pytania, odpowiedzi...
Piętrzenie trudności biurokratycznych, komplikowanie prostych spraw... a skutek oczywisty: świadczeniodawcy z innych krajów OLEWAJĄ nasze EKUZ, bo po co mają czekać 5 lat na swoją zapłatę. Gdzie jest ta obiecywana Unia Europejska?