W 2009 r. Narodowy Fundusz Zdrowia nie zaproponuje dentystom zadowalających stawek na leczenie dzieci. Właściwie, jak mówią dentyści, będzie gorzej. A tymczasem stan uzębienia najmłodszych systematycznie pogarsza się.

Brak programów profilaktycznych i zachęty do zajmowania się najmłodszymi przez stomatologów prawdopodobnie pogorszy jeszcze sytuację. Być może grozi nam powrót do czasów, w których znane było powiedzenie, że mlecznych zębów nie trzeba leczyć, bo i tak wypadną.

– Próchnica zębów jest chorobą powszechną u dzieci i młodzieży podobnie, jak nabyte wady zgryzu. Co drugi trzylatek ma czynną próchnicę zębów mlecznych, a u dzieci 6-letnich jest to już prawie 100 proc. Podobnie ma się sprawa z wadami zgryzu – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Ewa Szczutowska, lekarz dentysta i wiceprzewodnicząca Okręgowej Izby Lekarskiej w Płocku.

Kto jest winny takiej sytuacji - płatnik, rodzice czy może brak profilaktyki?

– Do takiego stanu przyczynił się brak zorganizowanej opieki stomatologicznej, brak profilaktyki przeciwpróchnicowej, ortodontycznej jak również zaniedbania ze strony rodziców, a przede wszystkim ich brak świadomości o konieczności leczenia zębów mlecznych i podejmowania wczesnego leczenia ortodontycznego. Niestety, brak jest jakiejkolwiek reakcji ze strony NFZ, który nie ułatwia dostępności do leczenia małym pacjentom. Zrównanie dzieci z dorosłymi jest błędem w kontraktach ogólnostomatologicznych tak jak i likwidacja gabinetów dla dzieci czy brak obowiązkowych badań stomatologicznych 2, 4-latków - uważa Ewa Szczutowska, na co dzień kierownik Przychodni Stomatologicznej przy Płockim Zakładzie Opieki Zdrowotnej NZOZ sp.z o.o, który skupia unikatowe w skali kraju 21 gabinetów działających przy szkołach i przedszkolach.

Z wadą zgryzu w dorosłość

Nie lepiej ma się sytuacja jeżeli chodzi o leczenie ortodontyczne. Za kilka wyrośnie nam rzesza nastolatków z poważnymi wadami zgryzu. Według ortodontów brak możliwości jakiejkolwiek profilaktyki ortodontycznej w kontraktach ogólnostomatologicznych czy nawet dziecięcych jest błędem, a tym bardziej błędem jest brak takiej profilaktyki w kontraktach ortodontycznych. Dostępność do leczenia ortodontycznego jest znikoma pomijając fakt, że czynności zaproponowane w kontrakcie ortodontycznym nie są tak naprawdę specjalistyczne a bardziej podstawowe. Również ograniczenie leczenia ortodontycznego do 12 roku życia jest niejednokrotnie krzywdzące dla dziecka, przy czym jednocześnie nikt nie zwraca uwagi na niesubordynację pacjentów przerywających leczenie po dwóch lub trzech miesiącach leczenia. Dentyści alarmują: są to pieniądze wyrzucone w błoto!

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH