Dopłaty do zabiegów: po wszczepieniu soczewki inaczej patrzy się na współpłacenie

Według NFZ dopłaty do świadczeń gwarantowanych są nielegalne. Pacjenci dogadują się jednak z placówkami i w zamian za darowizny na różne fundacje, zakup cegiełek itp. otrzymują ponadstandardowe usługi. Ten cichy układ został ostatnio naruszony przez klinikę Sensor Cliniq, która weszła w otwarty konflikt z Funduszem w sprawie współpłacenia.

Roku temu w specjalnym oświadczeniu Sensor Clinig wyraził zdziwienie, że jest ”jedynym szpitalem warszawskim, a może nawet polskim, piętnowanym za pobieranie dopłat wypowiedzeniem umowy. Inne szpitale robiące to samo - niektóre w sposób daleko nieprzejrzysty i niebezpieczny dla pacjenta - nie doznały takiego "zainteresowania" ze strony MOW NFZ”.

Owo zainteresowanie oznaczało rozwiązanie przez Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ umowy z Sensor Cliniq w zakresie okulistyka - hospitalizacja planowa (kontrakt opiewał na 12 mln zł - red.). ”Przyczyną wypowiedzenia jest pobieranie przez świadczeniodawcę opłat za świadczenia gwarantowane” - wyjaśnił Fundusz.

Nie ma zgody na dopłaty

Chodzi o to, że operacyjne usuwanie zaćmy wymaga wszczepienia nowej, sztucznej soczewki wewnątrzgałkowej w miejsce zmętniałej. NFZ refunduje jedynie standardową soczewkę, tzw. monofokalną (kosztuje od 130 do 450 zł). Poprawia ona wzrok, a wielu chorym nawet go przywraca, ale nie koryguje tzw. wad refrakcyjnych, takich jak krótkowzroczność czy astygmatyzm, które u części chorych występują wraz z zaćmą.

Za nowszej generacji soczewki trzeba zapłacić od 1,2 tys. do nawet 3 tys. zł. Są jednak pacjenci gotowi wyłożyć takie kwoty - najlepiej w formie dopłaty do tego, co opłaca NFZ. Zainteresowani podkreślają, że dopuszczenie do współpłacenia przez pacjenta nie wywołuje żadnych dodatkowych kosztów dla płatnika publicznego, ani nie uprzywilejowuje dopłacających w kolejkach do zabiegów.

Ponadto oficjalne wprowadzenie dopłat byłyby najbardziej obiektywnym, bo płynącym wprost z rynku sygnałem, wskazującym które świadczenia powinny w pierwszej kolejności podlegać refundacji.

Teraz pacjent - formalnie rzecz biorąc - może zafundować sobie dowolną operację za własne pieniądze w prywatnej placówce albo skorzystać z gwarantowanych i opłacanych przez Fundusz świadczeń. Obu opcji łączyć nie wolno.

Zdaniem NFZ, jeśli placówka ma podpisany kontrakt, nie może pobierać dodatkowych opłat, a warszawska klinika okulistyczna otrzymywała pieniądze z dwóch źródeł - z Funduszu i od pacjentów. Płatnik powoływał się na załącznik nr 1 do rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych. Wynika z niego, że usunięcie zaćmy wraz z wszczepieniem soczewki stanowi świadczenie gwarantowane.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH