Projekt dobrowolnych ubezpieczeń, które przyniosłyby spory zastrzyk pieniędzy dla służby zdrowia jest blokowany przez ministra finansów Jana Rostowskiego - informuje Dziennik.

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad ustawą o dobrowolnych ubezpieczeniach, na podstawie której można byłoby wykupić w ubezpieczalni polisę zdrowotną, a koszty odpisać od podatku. Polisa obejmowałaby właściwie to samo leczenie, jakie mamy w NFZ, tylko szybciej, z pominięciem kolejki i być może w lepszych warunkach. Zyskałby na tym szpitale, które zarabiałyby na tych dodatkowych usługach.

Korzyść dla pacjentów to z jednej strony mniejsze kolejki do szpitali, z drugiej odpis podatkowy, dzięki któremu polisa kosztowałaby nas o jedną trzecią mniej. Resort zdrowia szacuje, że do systemu ochrony zdrowia mogłoby w ten sposób trafić nawet 28 mld zł rocznie. To bardzo duży zastrzyk pieniędzy, ok. połowy obecnego budżetu NFZ.

Ustawę miała wejść w życie od przyszłego roku. Ale jest niemal pewne, że nic z tego nie będzie. Jak nieoficjalnie dowiedział się Dziennik, minister Rostowski, znany z niechęci do ulg podatkowych, powiedział ustawie stanowcze „nie”.

Brak możliwości odpisania sobie kosztów polis znacznie osłabi zainteresowanie nimi. Wykupi je tylko nieliczna grupa tych, których na to stać. Ale taką możliwość mają już dzisiaj, bo firmy ubezpieczeniowe oferują różnorodne pakiety zdrowotne.

Dyrektorzy szpitali zapewniają, że gdyby po godzinach szpital mógł sprzedawać swoje usługi ubezpieczalniom, pieniądze popłynęłyby do niego szerokim strumieniem. Jesli jednak polisy nie zafunkcjonują na masową skalę, lecznice nie będą miały szansy pozyskania dodatkowych środków.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH