PO, która od dawna zapowiadała rozbicie NFZ na kilka mniejszych funduszy, przygotowała projekt ustawy, zgodnie z którym podział ma nastąpić już od 2009 r.

Za cztery lata przewidywane jest wprowadzenie na rynek funduszy prywatnych. - Termin od 1 stycznia przyszłego roku to jedna z koncepcji, choć pojawia się pytanie, na ile możliwa do utrzymania w praktyce legislacyjnej - powiedział nam Jakub Gołąb, rzecznik resortu zdrowia.

- Jeszcze w tym tygodniu ministerstwo planuje ogłoszenie koszyka świadczeń gwarantowanych, a na rozwiązanie czeka długa lista innych spraw, dlatego nie należy, jak sądzę, traktować tego terminu jako nieprzekraczalnego. Niemniej, jeśli chodzi o samą ideę, jej sens pozostaje nie zmieniony i jest nim sprawniejsze funkcjonowanie płatnika. Wiemy już, jak działają kasy chorych i ogromna centrala z szesnastoma oddziałami. Chodzi teraz o wypracowanie rozwiązań zwiększających konkurencyjność, wspomagających zarządzanie oraz przenoszących większość uprawnień na niższe szczeble, tj. decentralizujących. Kilka konkurujących funduszy będzie na pewno bardziej dostosowanych do potrzeb niż obecny moloch.


- Nie jestem przekonany, czy to dobry czas na zajmowanie się formą płatnika, podczas gdy na rozstrzygnięcie czeka tyle ważniejszych kwestii - komentuje dla portalu rynekzdrowia.pl Bolesław Piecha z PiS, przewodniczący sejmowej komisji zdrowia. - Na pierwszym planie powinna być dzisiaj organizacja nadzoru właścicielskiego nad szpitalami, finansowanie ochrony zdrowia, z naciskiem na pytanie, czy wprowadzamy środki alternatywne, czyli prywatne, i w końcu wyjaśnienie wszystkich wątpliwości związanych z podniesieniem składki zdrowotnej.

- Jeżeli chodzi o projekt ustawy dotyczącej NFZ, to treści, które zawiera, budzą niepokój. Platforma proponuje stworzenie czegoś pośredniego pomiędzy kasami chorych i NFZ. To złe rozwiązanie, które niewiele zmieni, za to spowoduje sporo zamieszania. Nie rozumiem, jak mogą ze sobą konkurować publiczne fundusze, jest za to jasne, że około 30 proc. tego, co płacimy na zdrowie z naszych kieszeni, pochłoną koszty marketingowe: trzeba będzie przekonać pacjentów, aby skorzystali z usług tego, a nie innego funduszu.

- Najlepszym wyjściem na dziś wydaje się większy zakres samodzielności dla dyrektorów oddziałów regionalnych NFZ. Na tym poziomie powinno być załatwianych 95 proc. spraw. Następny krok to wprowadzenie ogólnopolskich funduszy prywatnych. Tylko wtedy możemy mówić o prawdziwej konkurencji. Jeśli chodzi o termin od 1 stycznia 2009 r., to uważam, że jest abstrakcyjny - dodał Bolesława Piecha.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH