400 tys. osób bez ubezpieczenia zdrowotnego

Według szacunków ok. 400 tys. młodych osób zatrudnionych na tzw. "umowy śmieciowe" nie ma ubezpieczenia zdrowotnego. Kiedy chorują, płacą z własnej kieszeni. Dokładnej ich liczby nie zna żaden z resortów.

Jedyna liczba, która się pojawia to 1,35 miliona pracujących na umowę o dzieło i zlecenie. Ci, którzy mają zlecenie, są uprzywilejowani - ubezpieczeni na wypadek konieczności leczenia. Jest ich blisko 900 tys. Reszta pozostaje poza NFZ - informuje forsal.pl

Można się ubezpieczyć samemu, ale to kosztowne rozwiązanie. Najprostsze jest wykupienie dobrowolnego ubezpieczenia w Narodowym Funduszu Zdrowia. Najniższa możliwa kwota, którą należałoby wpłacić do Funduszu, wynosi 355 zł miesięcznie.

Jeżeli ktoś miał przerwę w ubezpieczeniu, musi dodatkowo zapłacić składkę za poprzednie miesiące. Jeśli chodzi o okres od 3 miesięcy do roku - wystarczy wpłacić 788 zł i składkę miesięczną. Powyżej roku kwota ta rośnie do blisko 2 tys. Najwyższa (gdy chodzi o 10-letnie zaległości) to blisko 8 tys. zł.  W 2013 r. takie ubezpieczenie z NFZ miało 20,3 tys. osób.

Koszt ubezpieczeń w prywatnych sieciach jest tańszy - ok. 200 zł miesięcznie - ale uprawnia jedynie do wizyt u internisty, czasem specjalistów i drobnej diagnostyki. Przy złamaniu ręki lub operacji trzeba płacić.

Więcej: www.forsal.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH