Czy wprowadzenie systemu Jednorodnych Grup Pacjentów było wsparte przygotowaniem informatycznym świadczeniodawców? Jakie są, niedostrzegalne, zalety gruperów? Czy tzw. optymalizatory JGP, to narzędzie pożyteczne? Co dalej z Rejestrem Usług Medycznych? To tylko niektóre z wielu wątków poruszanych podczas (prawie) okrągłego stołu informatycznego w trakcie IV Forum Rynku Zdrowia.

W dyskusji panelowej wzięli udział przedstawiciele NFZ, parlamentu, czołowych polskich firm informatycznych i szefowie znanych szpitali.

Jacek Grabowski, wiceprezes NFZ, przyznał, że od wdrożenie (a właściwie zainicjowanie wdrożenia) systemu rozliczeń świadczeń medycznych w ramach JGP od strony informatycznej nie było wolne od błędów, co potwierdza ok. 1,9 tys. uwag zgłoszonych wobec systemu przez jego użytkowników.
– Chciałbym mieć 2 lata na wprowadzenie w życie systemu, ale nie mieliśmy tyle czasu... – przyznał Jacek Grabowski.

– Cieszę się, że system JGP zaistniał, bo to jest kontynuacja naszej koncepcji, chociaż tempo jego wdrażania jest trochę za szybkie, ale mimo wszystko, gratuluję! – cieszył się poseł Andrzej Sośnierz, były prezes NFZ.

– Do dziś nie wiemy, jakim cudem udało nam się to wdrożenie – przyznał szczerze, chyba w imieniu wszystkich dyskutantów, Krzysztof Groyecki, wiceprezes ABG SA.

Wiceprezes Grabowski uznał (i nikt de facto mu nie zaprzeczał), że gruper jako narzędzie do rozliczania się z płatnikiem sprawdził się w boju. Oczywiście, gruper, jak i cały system, wciąż musi być modyfikowany w oparciu o doświadczenia płynące z jego użytkowania (pierwsza modyfikacja – już w listopadzie). Okazuje się, że wprowadzenie JGP wraz z narzędziami informatycznymi wszyscy uczestnicy informatycznego panelu – bez względu na to, kim są i czym się zajmują, uznali za konieczne, potrzebne i trafione, acz nie pozbawione błędów.

Z rozliczaniem w systemie JGP nie mieli problemów zasiadający za stołem dyrektorzy najlepszych polskich szpitali; nie tylko dlatego, że leczy się w nich dobrze, ale również i dlatego, że panuje w nich – jak to określił wiceprezes Grabowski – „ład informacyjny”.
– Wdrożyliśmy system w półtora miesiąca. JGP jest idealnym narzędziem dla informatyków – przyznał Jarosław Rosłon, dyrektor Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie.

Z danych przedstawionych przez prezesa Grabowskiego wynika, że jeszcze 5% świadczeniodawców nie sprawozdaje w systemie JGP. Z drugiej strony rzeczywistość ukazała informatyczne niedostatki. Dylemat: czy kupić nowe łóżko do szpitala, czy komputer – upraszczając problem – wciąż jest żywy i istotny. Niestety, co do tego była pełna zgoda wśród uczestników panelu – Polska, to nie Niemcy, gdzie przed wprowadzeniem rozliczania w ramach JGP na szpitalne łóżko przypadał co najmniej jeden komputer, a po wprowadzeniu systemu było ich dwa razy więcej!

Dyrektorzy szpitali stwierdzili, a przedstawiciele NFZ nie zaprzeczali, że koszty funkcjonowania i rozwoju ewoluującego systemu ponosić będą świadczeniodawcy, a nie płatnik, czy – w przyszłości – płatnicy.

Pełny zapis informatycznej debaty już w najbliższym, listopadowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH