Telemedycyna pomaga przewlekle chorym Fot. archiwum

Nawet blisko 200 pacjentów w trakcie jednego dyżuru w dni wolne od pracy - to według NIK realia polskich jednostek udzielających nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej. W większości europejskich krajów udało się znacznie ograniczyć liczbę nagłych przyjęć dzięki zastosowaniu rozwiązań z zakresu telemedycyny. Czy byłoby to możliwe u nas?

Według ubiegłorocznego raportu NIK w ramach nocnej i świątecznej opieki medycznej w dni wolne od pracy przyjmowanych jest od 30 do nawet 200 osób, podczas gdy w dni powszednie jest to od 4 do 20 osób.

Znaczny odsetek nagłych przyjęć, to pacjenci leczący się przewlekle, u których wystąpiło nagłe pogorszenie stanu zdrowia. Doraźna pomoc medyczna z założenia ma służyć w określonych przypadkach takich jak wysoka temperatura, biegunka, wymioty i inne uporczywe objawy, które nie ustępują po podaniu leków.

Często jednak zdarza się, że również osoby leczące się przewlekle korzystają z opieki medycznej poza standardowymi godzinami działania POZ-ów. Osoby chorujące na serce, nadciśnienie, cukrzycę czy astmę w razie nagłego pogorszenia stanu zdrowia stają się pacjentami jednostek nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej.

- Brytyjski National Health Service zanotował 60 proc. spadek liczby nagłych przyjęć osób przewlekle chorych po zastosowaniu ogólnokrajowego systemu teleopieki i monitorowania zdrowia. W Polsce tego typu projekty znajdują się na razie w fazie testów - mówi Michał Jakubowski, założyciel Remedizera, narzędzia do zdalnego monitorowania zdrowia stanu zdrowia.

Mimo że zintegrowane centra całodobowego monitorowania, to z perspektywy polskiej służby zdrowia wciąż odległy temat, rozwiązania te są testowane w niektórych placówkach. W Instytucie Kardiologii w Aninie pacjenci z wszczepionymi pompami serca LVAD testują działanie mobilnej aplikacji Remedizer, która służy im do monitorowania pomiarów pompy i podstawowych parametrów takich jak ciśnienie i tętno.

Pacjenci za pomocą aplikacji wysyłają swoje pomiary do centrum monitorowania, gdzie są one analizowane. Szybko, bo w ciągu około 2 godzin, otrzymują informację zwrotną na temat stanu swojego zdrowia. W sytuacjach gdy samopoczucie ulega znacznemu pogorszeniu pacjent może skontaktować się telefonicznie ze specjalistą z centrum, przesłać swoje wyniki i dowiedzieć się, czy konieczny jest przyjazd do placówki, czy np. tylko zażycie dodatkowej dawki leku.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH