Podlaskie: ponad 100 placówek testuje system eWUŚ

Ponad 100 podlaskich poradni, gabinetów lekarzy rodzinnych i szpitali testuje już system elektronicznej weryfikacji uprawnień świadczeniobiorców (eWUŚ), dzięki któremu od 1 stycznia 2013 roku do rejestracji w placówce medycznej pacjentowi wystarczy numer PESEL bez konieczności przedstawiania dokumentów ubezpieczenia.

Jak informuje Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego, kolejne placówki ochrony zdrowia testują oprogramowanie łączące ich z danymi z Centralnego Wykazu Ubezpieczonych (CWU). Podlaski Oddział Wojewódzki NFZ (POW NFZ) rozpoczął przyjmowanie wniosków i wydawanie upoważnień świadczeniodawcom 22 października. Do 15 listopada zainteresowanie testem wyraziło 300 świadczeniodawców spośród około 800, z którymi podlaski NFZ ma umowy na świadczenia zdrowotne. Do testów przystąpiło około 100 placówek.

- Aplikacja jest prosta. Po wpisaniu PESEL pojawia się zielone okno, jeśli NFZ potwierdza prawo do świadczeń zdrowotnych, lub czerwone, jeśli w dniu weryfikacji nie ma pewności, czy pacjent jest ubezpieczony - wyjaśnia Kamil Szestowicki, koordynator eWUŚ w województwie podlaskim.

Jak informował poczas VIII Forum Rynku Zdrowia Andrzej Strug, dyrektor deparatamentu informatyki w centrali NFZ, system nie daje na zapytanie o uprawnienia jednoznacznej informacji o tym, że pacjent jest nieubezpieczony. Strug tłumaczył, że w przypadkach wątpliwych NFZ komunikuje: "nie potwierdzamy prawa do świadczeń".

- Nie musi to oznaczać, że pacjent jest nieubezpieczony. Jest to efekt pewnych nieścisłości, które pojawiają się w bazie danych, wynikających m. in. z uwarunkowań historycznych - tłumaczył. Podkreślał jednocześnie, że jeżeli systemu o nie potwierdzi uprawnień do świadczeń, pacjent może podpisać oświadczenie i to już oznacza, że świadczeniodawca ma na daną usługę zagwarantowane pieniądze w Funduszu.

- Świadczeniodawca musi sprawdzić uprawnienia elektronicznie i mieć dokumentację potwierdzającą udzielenie świadczenia. Wówczas to NFZ w późniejszym czasie weryfikuje uprawnienia takich pacjentów, co do których pojawiła się wątpliwość, czy są ubezpieczeni. Jeżeli okaże się, że nie, to na NFZ, nie na placówce spoczywa obowiązek windykacji kosztów leczenia - wyjaśniał Andrzej Strug.

- Na taką możliwość od dawna czekali świadczeniodawcy - uważa Jacek Roleder, dyrektor Podlaskiego NFZ. Przypomina, że dotychczas na świadczeniodawcy ciążył obowiązek wyegzekwowania od nieuprawnionej osoby kosztów leczenia. Dodaje, że w stanach nagłych oraz w przypadku, gdy pacjent ze względu na stan zdrowia nie będzie w stanie złożyć oświadczenia, zachowano możliwość późniejszego przedstawienia dokumentu.

NFZ radzi, żeby osoby, które mają wątpliwości co do własnego statusu ubezpieczeniowego zadbały o to, żeby w nowym roku nie spotkała ich u lekarza przykra niespodzianka. Szczególnie dotyczy to osób, które były zgłoszone jako tzw. członkowie rodzin, a następnie czasowo podjęły pracę lub zarejestrowały się w urzędzie pracy.

- Aby móc bezpłatnie korzystać ze świadczeń po ustaniu własnego tytułu do ubezpieczenia, raz jeszcze trzeba, by pracodawca zgłosił współmałżonka lub dzieci swojego pracownika do ZUS - przypomina Monika Adamska, naczelnik wydziału spraw świadczeniobiorców POW NFZ. Dodaje, że osoby, które mają umowę o pracę, a także emeryci czy renciści nie powinni się obawiać o swój status ubezpieczenia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH