Pilotaż e-recepty w powiecie leszczyńskim: zgłaszam wątpliwości, enter...

Pierwsza e-recepta w ramach prototypu wdrażanego w Lesznie i powiecie leszczyńskim zostanie wystawiona w maju, mimo że - jak przyznaje Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia - liczba placówek, które przystąpiły do realizacji projektu nie jest zadowalająca. Wątpliwości prawne zgłasza Wielkopolska Okręgowa Izba Aptekarska, natomiast Wielkopolskie Porozumienie Zielonogórskie ma zastrzeżenia dotyczące funkcjonalności systemu.

Tadeusz Bąbelek, prezes Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej(WOIA) w oficjalnym komunikacie zwrócił się do aptekarzy w regionie o wstrzymanie się od jakichkolwiek działań związanych z prototypem e-recepty do czasu zajęcia oficjalnego stanowiska przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego i NFZ w sprawie wątpliwości prawnych.

CSIOZ: zgodnie z planem
Ireneusz Myzik kierownik projektu P1 :„Elektroniczna platforma gromadzenia, analizy i udostępniania zasobów cyfrowych o zdarzeniach medycznych”, odpowiedzialny również za pilotaż e-recepty w CSIOZ zapewnia, że mimo kłopotów projekt e-recepty w Lesznie rozwija się zgodnie z planem. Jak jednak informuje, obecnie do pilotażu e-recepty przystąpiło tylko kilkanaście placówek - przychodni i aptek.

W maju CSIOZ rozpocznie akcję informacyjną. Obecnie trwa instalacja interfejsów u usługodawców, którzy podpisali umowy, zakładanie kont użytkowników. - Wkrótce pojawią się pierwsze e-recepty generowane z systemu - zapewnia Ireneusz Myzik.

Według niego główne kłopoty z wdrożeniem prototypu e-recepty w Lesznie wiążą się z działalnością prezesa WOIA Tadeusza Bąbelka, z kolei lekarze rodzinni czekają na stanowisko zarządu Wielkopolskiego Porozumienia Zielonogórskiego (WPZ). - Mamy umówione spotkanie z prezes Bożeną Janicką, staramy się obecnie ustalić termin. Myślę, że wątpliwości zostaną podczas rozmów rozstrzygnięte i nie będzie przeszkód w realizacji prototypu e-recepty - uważa Ireneusz Myzik.

W Lesznie funkcjonują cztery duże przychodnie, które, według CSIOZ, generują około 80% obrotu receptami w tym rejonie. Tymczasem podpisanie umów z przychodniami jest do pewnego stopnia uwarunkowane wynikami rozmów z WPZ.

Jak zaznacza Ireneusz Myzik, na podpisaniu umów CSIOZ zależy tym bardziej, że widoczne jest zjawisko polegające na tym, że tam, gdzie przychodnia podpisuje umowę na obsługę e-recepty, okoliczne apteki także się na to decydują, niezależnie od stanowiska Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.

WPZ: trzy warunki
Bożena Janicka, prezes WPZ, jasno sprecyzowała warunki udziału lekarzy w pilotażu e-recepty. Według niej w ramach systemu lekarz powinien mieć możliwość sprawdzenia on-line, przed wystawieniem recepty, czy pacjent posiada ważne ubezpieczenie. Drugi warunek to umożliwienie lekarzowi wglądu we wszystkie recepty wystawione pacjentowi przez innych lekarzy. Po trzecie lekarz uczestniczący w pilotażu powinien otrzymywać informację zwrotną o zrealizowanych przez pacjenta receptach.

- Do dziś żaden z tych warunków nie został spełniony - twierdzi Bożena Janicka. Jej zdaniem, jeżeli powyższe warunki nie zostaną spełniona, pilotaż e-recepty cofnie lekarzy do stanu sprzed "książeczkowego RUM-u".

- Wystawiamy nadal papierowe recepty i nic nie wiemy o sposobie ich realizacji. W książeczkowym RUM-ie można było chociaż wstecznie przejrzeć kupony i dowiedzieć się, czy pacjent zrealizował recepty i jakie leki przepisali mu inni lekarze - podkreśla Bożena Janicka.

Ireneusz Myzik przekonuje, że jedną z funkcji projektu e-recepty jest możliwość wglądu lekarza w recepty wystawiane w ramach systemu, jednak tylko pod warunkiem, że pacjent wyrazi na to zgodę. Wynika to z faktu, że pacjent jest właścicielem danych dotyczących swojego stanu zdrowia, zgodnie z ustawą o prawach pacjenta i z zasadami obowiązującymi w Unii Europejskiej.

To jest proces
- To pacjent decyduje, któremu lekarzowi, na jakich zasadach i w jakim zakresie udostępni informacje o swoim stanie zdrowia, w tym o receptach wystawionych przez innych lekarzy - mówi Myzik. Podobnie sprawa wygląda z informacją zwrotną dla lekarza o zrealizowanych receptach.

- Takie dane będą w systemie dostępne dla lekarzy za zgodą pacjenta - zapewnia Ireneusz Myzik.

Niestety, jest już przesądzone, że w ramach prototypu e-recepty lekarz nie będzie miał możliwości zweryfikowania statusu ubezpieczeniowego pacjenta. Jak tłumaczy Ireneusz Myzik wiąże się to z koniecznością przebudowy całego systemu informacyjnego ochrony zdrowia. Ma się to stać dopiero w ramach realizacji całego projektu P1 i na bazie uchwalonej ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia.

- To jest proces, który potrwa kilka lat. - wyjaśnia Myzik. Podkreśla fakt, że NFZ dokonuje weryfikacji ubezpieczonych w ramach swojego systemu informacyjnego i nie udostępnia takich danych z powodu przepisów o ochronie danych osobowych.

Izba pyta o zgodność z prawem
Tadeusz Bąbelek, prezes Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej zaznacza w rozmowie z Rynkiem Zdrowia, że nie jest przeciwny pilotażowi, jednak w obecnych realiach prawnych, jego zdaniem, nie istnieje coś takiego jak e-recepta.

- Mając na względzie przepisy prawa farmaceutycznego, które jednoznacznie określają komu - pod groźbą cofnięcia zezwolenia - apteka może wyłącznie przekazywać dane zawarte na receptach, stoimy na stanowisku, że należy mieć pewność, iż podjęcie przez apteki działań związanych z realizacją e-recept nie będzie kolidowało z prawem i ostatecznie skutkowało zamknięciem apteki - tłumaczy prezes WOIA.

Przypomina, że wątpliwości dotyczące zgodności z prawem realizacji e-recept, w połączeniu z przekazywaniem danych zawartych na receptach na rzecz innego podmiotu niż Inspekcja Farmaceutyczna czy NFZ, zostały skierowane do tych instytucji. - Brak odpowiedzi ze strony tych urzędów jest wielce wymowny, aczkolwiek zrozumiały - komentuje Tadeusz Bąbelek.

Ireneusz Myzik przekonuje, że koncepcja prototypu e-recepty jest w pełni zgodna z obowiązującym prawem.

Minister zdrowia: nie bójmy się
Bożena Janicka podkreśla, że lekarze popierają informatyzację ochrony zdrowia pod warunkiem, że będzie tworzony jednolity, spójny i przejrzysty systemem informatyczny, który ułatwi im pracę i pozwoli zaoszczędzony czas przeznaczyć dla pacjenta.

Minister zdrowia Ewa Kopacz w rozmowie z Rynkiem Zdrowia, komentując kłopoty z pilotażem e-recepty mówi, iż dziwi się „obawie przed nowym”, którą dostrzega wśród lekarzy.

- Nie bójmy się. Nie może być tak, że podchodzimy z niechęcią do nowych rozwiązań, tym bardziej, że wprowadzenie ich jest w tym przypadku konieczne - twierdzi minister zdrowia. Jak dodaje, zależy jej na tym, żeby sprawdzone rozwiązania stosowane już w Europie zagościły również w Polsce.

- Jestem wielkim zwolennikiem informatyzacji ochrony zdrowia - przekonuje Ewa Kopacz. - Ustawa o systemie informacji w ochronie zdrowia to nie jest tylko komputer na biurku lekarza. Jej istota tkwi w pełnej wiedzy o tejże informatyzacji, a ustawa jest jednym z elementów uszczelnienia całego systemu opieki zdrowotnej. Jeżeli będziemy umieli z tego skorzystać, to więcej pieniędzy znajdzie się bezpośrednio na świadczenia dla pacjentów - zaznacza Ewa Kopacz.

GIODO: ważna poprawka
Jeszcze po uchwaleniu przez Sejm ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia, Wojciech Rafał Wiewiórowski – Generalny Inspektor Danych Osobowych (GIODO) – zgłaszał sprzeciw wobec proponowanych w niej rozwiązań. Jednak w rozmowie z Rynkiem Zdrowia przekonuje, że na etapie prac w Senacie usunięto kontrowersyjne uregulowania.

Zdaniem GIODO ustawa na etapie prac w Senacie zawierała jeden bardzo poważny błąd - rozwiązanie, w którym większość kwestii dotyczących rejestrów medycznych, składających się na system informacji w ochronie zdrowia, miała być podejmowana na poziomie rozporządzenia ministra zdrowia, a nie na podstawie ustawy.

- Moim zdaniem było to wyraźnie niezgodne z konstytucją - mówi nam Wojciech Rafał Wiewiórowski.

Podkreśla, że kluczowa, z punktu widzenia GIODO poprawka senacka, to usunięcie z art. 20 ustawy normy, która mówiła o tym, że w minister zdrowia w rozporządzeniu określa sposób pozyskiwania danych do rejestru. - To, w jaki sposób są pozyskiwane dane zostało przeniesione na poziom ustawowy, a w rozporządzeniu nie można już tego zmieniać - dodaje Generalny Inspektor Danych Osobowych.

Więcej o e-recepcie - w najnowszym, majowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia.
Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH