Wdrożenie zintegrowanego systemu komunikacyjnego może poprawić funkcjonowanie szpitala i przynieść wymierne oszczędności. Na rynku są już dostępne wyspecjalizowane rozwiązania, które nie wymagają dużych inwestycji.

Lekarze i pielęgniarki z telefonami komórkowymi, przyciski włączające sygnalizację świetlną (albo dźwiękową) przy łóżkach pacjentów, tu i ówdzie jakiś telefon stacjonarny. Taką mieszaninę rozwiązań telekomunikacyjnych z różnych epok spotkamy w większości polskich szpitali. Ma ona jedną, najważniejszą zaletę - jest i nie wymaga dodatkowych inwestycji. Niestety, są też wady.

Gdyby praca była za darmo...

Co dzieje się gdy pacjent wciśnie przycisk obok swojego łóżka? Nad drzwiami do sali zapali się sygnalizator, ewentualnie odezwie się sygnał dźwiękowy. Pielęgniarka musi podejść, by sprawdzić, jaka była przyczyna wezwania. O ile oczywiście nie przeoczy sygnału (bo znajduje się poza zasięgiem sygnalizacji). Niezależnie od tego, czy osobista wizyta jest konieczna, czy też nie, za każdym razem trzeba przeznaczyć kilka minut na dojście. To strata, którą trudno obliczyć, ale której nie można pomijać chcąc racjonalnie zarządzać czasem pracowników.

Inna sytuacja. Dyżurny SOR otrzymuje informację o przybyciu nowego pacjenta. Musi wezwać odpowiedni personel. Dzwoni do pierwszego z lekarzy. Ten jednak jest akurat w części budynku, w której grube mury utrudniają działanie telefonów komórkowych - dyżurny „rozmawia” z pocztą głosową. Następnie dzwoni do kolejnego. Ten z kolei ma inne, pilne zajęcie i nie może przyjąć wezwania. W trakcie rozmowy z trzecim z lekarzy do dyżurnego próbuje dodzwonić się pierwszy, który właśnie dostał SMS z powiadomieniem o nieodebranym połączeniu. Czas traci nie tylko dyżurny, ale i lekarz.

Gdyby zsumować te straty w skali całego szpitala i przeliczyć według stawek godzinowych personelu, mogłoby się okazać, że tradycyjne, „beznakładowe” systemy komunikacji wcale nie są takie tanie, na jakie wyglądają.

Komunikacja zaprojektowana dla szpitali

A można inaczej. Na rynku są już zintegrowane systemy komunikacyjne dedykowane dla branży medycznej. Jednym z nich jest rozwiązanie, które proponuje swoim Klientom Orange Polska.

Prosty system, który uzupełnia tradycyjny guzik przy łóżku oraz lampkę nad drzwiami o telefon przyjmujący powiadomienia u pielęgniarki i intercom przy łóżku pacjenta daje poczucie bezpieczeństwa pacjentowi, zaś pielęgniarka,zanim podejdzie do chorego, dowiaduje się przez telefon, czego pacjent oczekuje i nie traci czasu .

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH