Łódź: zdjęcia rentgenowskie pacjent dostaje na CD, ale doktor czytnika nie ma Noblista Wilhelm Röntgen pewnie zdziwiłby się bardzo, widząc jak era komputerów zmieniła aparaturę rentgenowską i techniki obrazowania.

Wiele pracowni rentgenowskich wydaje wyniki prześwietleń na CD. Problem pojawia się przy ich odczycie, bo wcale nierzadko lekarz nie ma na czym odczytać dyskietki.

Na ogół sprawa kończy się tym, że pacjent wraca do pracowni rentgenowskiej i prosi, by wykonano zdjęcie na kliszy. Za kliszę, oczywiście musi zapłacić, bo już raz wynik odebrał, co prawda na płytce, której nie udało się odczytać z powodu braku sprzętu, ale jednak.

Sprawa wydaje się oczywista.

– Placówki medyczne, do których wraca pacjent z wynikiem badania na płytce CD powinny mieć urządzenie do ich odczytu – mówi Wanda Pawłowicz, rzecznik prasowy mazowieckiego oddziału NFZ. – Pacjent nie powinien mieć problemu, ale zgodnie z z ustawą o prawach pacjenta, za dodatkową dokumentację badań można pobierać opłaty.  

Przepisy nie określają przy tym, w jakiej formie ma być wydane zdjęcie rentgenowskie – na dyskietce czy na kliszy.

Jesli jednak pracownia rentgenowska musi wydać wynik badania po raz drugi, na kliszy właśnie, bo lekarz nie ma na czym odczytać CD, pacjent  zapłaci. Dla pracowni  rentgenowskiej bowiem jest to równoznaczne z dodatkowymi kosztami, właśnie zakupu klisz.

Marek Kazanek, radiolog z pracowni rentgenowskiej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Dr. Wł. Biegańskiego w Łodzi przyznaje jednak, że wyniki zapisane na płycie są lepszej jakości. Ponadto, można je przesyłać za pomocą Internetu, a także odpowiednio "obrabiać" na komputerze.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH