Kod dostępu dla każdego, czyli być albo nie być Zintegrowanego Informatora Pacjenta

Teraz, żeby ubezpieczony mógł zapoznać się z własną dokumentacją medyczną, musi wystąpić do oddziału NFZ o jej udostępnienie. Odpowiedź dostanie pocztą po wielu dniach oczekiwania. W przyszłości Zintegrowany Informator Pacjenta (ZIP) umożliwi mu natychmiastowy wgląd w trybie online.

Trzeba jednak będzie mieć hasło dostępu do konta i login, które wyda właściwy dla miejsca zamieszkania ubezpieczonego oddział NFZ. Nie ma rady, trzeba się będzie pofatygować do siedziby Funduszu po kod dostępu.

Hasło i login

- Rejestracja w portalu będzie procedurą wymagającą wizyty w oddziale Funduszu. Wynika to z faktu, że nie udało się, jak do tej pory, wydać kart ubezpieczenia, które znacznie ułatwiłyby nam wdrożenie takiego systemu - tłumaczył podczas VIII Forum Zdrowia (24-25 października 2012 r.) Andrzej Strug, dyrektor departamentu informatyki NFZ.

Hasło i login są konieczne, żeby zapewnić bezpieczeństwo gromadzonych od 2004 r. danych medycznych. Jak powiedziała w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria Agnieszka Pachciarz, prezes NFZ, ocena Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych jest jak najbardziej pozytywna. - Ale oczywiście na koniec, kiedy już wszystko przedstawimy, zrobimy także studyjne spotkanie na ten temat z GIODO - dodała.

Opinia GIODO to jednak tylko techniczno-prawny warunek uruchomienia ZIP. O wiele ważniejsza jest powszechność tego systemu. Nie spełni swych zadań, gdy będzie z niego korzystał niewielki odsetek ubezpieczonych - będzie dziurawy jak ser szwajcarski.

Podstawowe zadania Zintegrowanego Informatora Pacjenta to: edukacja (poprzez portal ubezpieczony będzie mógł zorientować się na co idą jego składki zdrowotne, jakie świadczenia zostały wykonane, ile kosztowały itd.), kontrola (będzie można sprawdzić, czy np. wykonanie świadczenia zgłoszonego przez świadczeniodawcę potwierdza pacjent), diagnostyka (podgląd historii medycznej pacjenta może znacząco wspomóc lekarza w diagnozowaniu).

Im więcej, tym lepiej
Wyobraźmy sobie, jakie będą korzyści z Informatora, gdy użytkowników będzie niewielu (a to bardzo możliwie, o czym za chwilę). Nie będzie z niego miał większego pożytku lekarz, kiedy raz od wielkiego dzwonu trafi na pacjenta zalogowanego w systemie i tylko takiemu wybrańcowi postawi diagnozę popartą historią medyczną, która wyświetli się na monitorze komputera lekarza.

Także NFZ nie skontroluje realizacji opłacanych usług, bo żeby wyłapać nieprawidłowości, trzeba dysponować odpowiednio rozbudowaną bazą danych do porównań. Po prostu: im większa sieć, tym więcej można złowić. Zadowoleni mogą być tylko korzystający z systemu pacjenci, gdyż zaspokoją swoją ciekawość.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH