Informatyzację ochrony zdrowia wymusza zdrowy rozsądek

Nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie brakuje lekarzy wielu specjalności, stąd tak duża popularność "doktora Google". Dlatego bez wątpienia coraz częściej będziemy sięgać po rozwiązanie telemedyczne - mówi prof. Janusz Filipiak*, prezes zarządu Comarch SA. - Lekarze muszą więc mieć dobre przygotowanie informatyczne, aby służyć pacjentom fachową, ekspercką wiedzą.

Mamy wiele do zrobienia w każdym z aspektów informatyzacji. Nadal przecież jest wiele placówek, w których rejestracja pacjenta odbywa się "ręcznie". To jeden z powodów, dla których - w mojej opinii - tak ważne, wręcz obowiązkowe jest wprowadzenie informatyki do obszarów związanych z tzw. częścią szarą, czyli m.in. dotyczącą zarządzania kosztami, personelem, łóżkami, pacjentami.

Dla mnie jednak niezwykle fascynującym i fundamentalnym zadaniem pozostaje informatyzacja tzw. części białej, w tym tworzenie elektronicznej dokumentacji medycznej - m.in. jej "odmiejscowienie", a więc oderwanie od podmiotu leczniczego. To wielkie wyzwanie natury prawnej, ale i mentalnej, także w odniesieniu do praktyki lekarskiej. Lekarze bowiem utożsamiają się ze swoją dokumentacją, nie chcą się nią dzielić, udostępniać, choć w istocie to pacjent jest jej właścicielem. Tymczasem, gdy np. zechcemy się leczyć w innym mieście, praktycznie nie mamy dostępu do swojej historii choroby, nie możemy jej przekazać innemu specjaliście.

Warto przyjrzeć się, jak kwestię elektronicznej dokumentacji medycznej uregulowano we Francji. Otóż dokumentacja może być tam przechowywana wyłącznie w wysoko wyspecjalizowanych centrach danych, gwarantujących bezpieczeństwo i poufność informacji. Tak więc wybrano model ich gromadzenia dokładnie odwrotny niż w naszym kraju. U nas - zgodnie z ustawowymi przepisami - dokumentacja medyczna musi być przechowywana w miejscu, w którym powstaje, czyli w podmiocie leczniczym.

Francuzi od razu poszli więc znacznie dalej w tym względzie, w porównaniu z naszą ustawą o systemie informacji w ochronie zdrowia. Warto zatem zaznaczyć, że we Francji, z mocy prawa, dokumentacja nie tylko musi być tworzona w wersji elektronicznej, ale ma być przechowywana w miejscach umożliwiających jej udostępnianie - w razie potrzeby - rozmaitym placówkom oraz lekarzom w różnych ośrodkach. Uważam, że właśnie taki kierunek jest właściwy.

Nasza Ustawa o systemie informacji w ochronie zdrowia, która m.in. nakłada na placówki ochrony zdrowia obowiązek informatyzacji dokumentacji medycznej od 1 sierpnia 2014 roku, jest dobrym katalizatorem niezbędnych zmian. Powinniśmy jednak, podobnie jak we wspomnianej Francji, dążyć do przechowywania dokumentacji w specjalnie przygotowanych do tego zadania centrach danych.

CZYTAJ TAKŻE

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH