HCC 2017: telerehabilitacja jest tak samo skuteczna jak tradycyjna Na zdj. prof. Ryszard Piotrowicz, kierownik Kliniki Rehabilitacji Kardiologicznej i Elektrokardiologii Nieinwazyjnej Instytutu Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie Fot. PTWP

Z badań, które przeprowadziliśmy wynika, że telerahabilitacja jest porównywalna, jeśli chodzi o efektywność, z metodami tradycyjnymi, czyli rehabilitacją prowadzoną stacjonarnie lub ambulatoryjnie - wyjaśniał prof. Ryszard Piotrowicz, kierownik Kliniki Rehabilitacji Kardiologicznej i Elektrokardiologii Nieinwazyjnej Instytutu Kardiologii im. Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie.

Podczas sesji "Rozwiązania telemedyczne w kardiologii" odbywającej się w ramach II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 9-11 marca 2017 r.) ekspert podkreślił, że nie można jednak mówić, iż telerehabilitacja jest lepsza od rehabilitacji tradycyjnej.

Dodał też, że w ramach obecnie dostępnej telerehabilitacji mówimy o rehabilitacji hybrydowej, ponieważ ta łączy w sobie dwie niezbędne fazy. Pierwsza - ma miejsce w ośrodku stacjonarnym lub ambulatoryjnym, który umie realizować rehabilitację kardiologiczną. Ten ośrodek przygotowuje pacjenta do samodzielnej rehabilitacji w domu. Druga faza ma miejsce już w domu pacjenta.

Ekspert zaznaczył, że dzięki temu, iż telerehabilitacja jest równie skuteczna jak rehabilitacja specjaliści mają teraz w swoim panelu do dyspozycji trzy modele rehabilitacji: stacjonarny, ambulatoryjny oraz opartą na tych dwóch modelach i realizowaną w drugiej fazie, w domu, telerehabilitację.

- To do lekarzy należy wybór, jaką formę rehabilitacji zlecić pacjentowi. Dokonując wyboru należy brać pod uwagę fakt, co telerehabilitacja daje innego, czyli lepszego dla pacjenta i lekarza - zaznaczył prof. Piotrowicz.

I wyjaśnił, że dla pacjenta lepsze jest to, że nie musi przebywać w szpitalu tylko w domu, i że może w sposób nieskrępowany realizować ćwiczenia. Telerehabilitacja nie zaburza pacjentowi życia rodzinnego i zawodowego. Pacjent może robić wszystko to, co mu się "żywnie podoba", byle tylko raz dziennie połączył się z placówką medyczną nadzorującą jego rehabilitację.

- To olbrzymia wartość dodana dla pacjenta - podkreślił prof. Piotrowicz, dodając że telerehabilitacja, jak wynika z badań, nie jest dla pacjenta trudna.

Badania przeprowadzone w ośrodku kierowanym przez prof. Piotrowicza, oparte były na skali 0-10, przy czym "0" oznaczało najłatwiejsze. Średnia wartość odpowiedzi wynosiła 1,6, co oznacza, że telerehabilitacja jest postrzegana przez chorych, jako "coś" łatwego do wykonania.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH