Eksperci: istnieje ryzyko zhakowania implantowanych aparatów serca Fot. archiwum

Teoretycznie jest możliwe zhakowanie rozruszników serca lub konwerterów-defibrylatorów, ale jest to mało prawdopodobne i jak dotąd nie odnotowano ani jednego takiego przypadku - przekonują specjaliści na łamach „Journal of the American College of Cardiology”.

Chodzi o nowej generacji zdalnie sterowane i monitorowane aparaty, a także o te, które można regulować z zewnątrz bez potrzeby ich wyjmowania z ciała chorego. Są one stosowane coraz częściej, stąd dyskusje się też o tym, jak bardzo są bezpieczne. Zdalnie można je przeprogramować, a także zablokować albo zakłócić przekazywanie do nich sygnałów.

Przykładowo, zhakowane rozruszniki serca mogą źle pobudzać pracę mięśnia sercowego, z kolei konwertery-defibrylatory mogą niepotrzebnie się uruchamiać, kiedy nie ma arytmii, albo nie włączą się, kiedy do niej dojdzie. Możliwe jest też przedwczesne wyładowanie zasilających te urządzenia baterii, co jest równie niebezpieczne.

- To tylko teoretyczna możliwość, takiego przypadku nie udokumentowano jeszcze u żadnego pacjenta - twierdzi dr Dhanunjaya Lakkireddy z University of Kansas. Jego zdaniem, jak na razie zdarzyło się to jedynie w filmie lub serialu telewizyjnym.

Ali Youssef z Henry Ford Health System w Detroit przekonuje w wypowiedzi dla agencji Reuters, że nie można zrezygnować z nowych zdalnie sterowanych aparatów, ponieważ byłoby to cofnięcie rozwoju techniki medycznej. Jego zdaniem, ewentualne ryzyko ich zhakowania jest znacznie mniejsze niż korzyści, jakie dają.

- Prawdopodobnie nigdy nie będzie możliwe wyeliminowanie ryzyka zhakowania implantowanych aparatów serca - uważa Richard Sutton z Imperial College London. Dlatego kardiolodzy powinni o tym informować pacjentów. Największe jest ryzyko celowego zakłócenia zdalnego przekazu danych lub ich zmodyfikowania.

Kevin Fu z University of Michigan zwraca uwagę, że największym zagrożeniem dla funkcjonowania takich aparatów jest wirus komputerowy. Może to być od dawna znany wirus, który przypadkowo przedostał się do systemu zdalnego monitoringu setek tysięcy rozruszników serca i kardiowerterów-defibrylatorów.

- Nie ma jednak powodów do paniki - podkreśla dr David Armstrong z University of Arizona College of Medicine w Tucson. Specjalista zwraca uwagę, że groźbę zawału serca bardziej może zwiększać u pacjenta obawa przed zhakowaniem używanego przez niego aparatu niż sama taka możliwość.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH