Bariery we wprowadzaniu e-dokumentacji - czy tylko finansowe?

Jest niemal pewne, że 1 sierpnia tego roku nie będzie ostatecznym terminem obowiązkowego wprowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM). Jak zapowiedział minister Arłukowicz, można się spodziewać, że zostanie wprowadzony w życie okres przejściowy, w czasie którego w szpitalach będą mogły funkcjonować jeszcze dwa obiegi dokumentacji.

Od 1 sierpnia wszystkie szpitale w kraju miały podlegać obowiązkowi zastąpienia dokumentacji tradycyjnej papierowej - elektroniczną. Do dzisiaj wiele placówek - pomimo że data 1 sierpnia 2014 roku jest kolejną, bo ustawodawca prolonguje termin praktycznie od 2008 roku - w dalszym ciągu "przywiązanych" jest do papieru.

Zasadniczym powodem niewprowadzania przez szpitale EDM są trudności w znalezieniu środków, ale nie tylko.

Zdaniem Kajetana Wojsyka z Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia barierą jest mentalność i obawa przed nowymi technologiami informacyjnymi. Jak podkreślał Antti Pohjolainen, dyrektor ds. opieki zdrowotnej na Europę Środkowo-Wschodnią w Microsoft Corporation, będący gościem Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2014, kwestia barier mentalnych przy korzystaniu z nowoczesnych technologii cyfrowych jest problemem nie tylko w Polsce.

- Takie bariery pojawiają się we wszystkich krajach europejskich w trakcie wdrażania nowych technologii. Najważniejsze żeby przekonać personel, spotykać się z nim i rozmawiać, przekonywać i pokazywać korzyści, jakie można odnieść z wdrożenia nowoczesnych systemów - mówił Pohjolainen.

Czytaj też: EEC 2014: problemy związane z informatyzacją szpitali nie tylko w Polsce

Z kolei Tomasz Ostafin, główny informatyk Szpitala Wojewódzkiego w Opolu przekonuje, że wina za opóźnienia we wprowadzaniu EDM leży też po stronie ustawodawcy, który nie sprecyzował jak ma wyglądać stosownie tej technologii w praktyce. Brak jest jednolitych standardów w tym zakresie. To doprowadziło do sytuacji, w której dostawcy oprogramowania błądzą, ponieważ nie wiedzą jakie wymagania muszą spełniać systemy.

Jednym z czynników hamujących rozwój informatyzacji szpitali jest także koszt podpisu elektronicznego. Marek Staszewski, dyrektor ZOZ-u w Kędzierzynie Koźlu wyjaśnia, że podpis kosztuje około 100 złotych. W przypadku tej placówki roczny koszt wyniósłby około 20 tysięcy złotych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH