ZDROWY SZPITAL

Komisje ds. orzekania o zdarzeniach medycznych: szybko nie znaczy skutecznie

Czy wojewódzkie komisje do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych właściwie spełniają swoją rolę? Funkcjonują od 1 stycznia 2012 r. Miały być szybką, pozasądową ścieżką umożliwiającą uzyskanie odszkodowania i zadośćuczynienia. To zadanie spełniają - działają szybko. Tyle tylko że wypłacane są małe kwoty, więc pacjenci nie przestali szturmować sądów.

Od pacjenta zależy, czy wybierze drogę sądową, czy też zwróci się do jednej z wojewódzkich komisji. Ustalają one, czy zdarzenie, którego następstwem była szkoda majątkowa lub niemajątkowa, stanowiło zdarzenie medyczne.

Z dużej chmury...
- Po ponad dwóch latach funkcjonowania wojewódzkich komisji można powiedzieć, że to rozwiązanie w naszym kraju się nie sprawdza - uważa Jacek Kopacz, wiceprezes zarządu Supra Brokers sp. z o.o. - Głównym celem określonym przez ustawodawcę było przyspieszenie uzyskania przez poszkodowanych pacjentów odszkodowań. Ten efekt jednak nie nastąpił.

- Wszyscy obawiali się nawału spraw kierowanych do wojewódzkich komisji. Tak się jednak nie stało. Dotychczas do komisji w całym kraju trafiło ponad 1700 zgłoszeń (stan na koniec lutego 2014 r. - przyp. red.). Pozytywnych orzeczeń, potwierdzających, iż nastąpiło zdarzenie medyczne, wydano zaledwie 246. Około 600 spraw nadal się toczy. Pozostałe ok. 900 wniosków, z różnych powodów, odrzucono - informuje prezes Kopacz.

Dodaje, że najwięcej spraw (242) trafiło do komisji w woj.mazowieckim, z czego pozytywnych orzeczeń było tylko 10. Dla porównania - w woj. warmińsko-mazurskim zgłoszono 66 spraw, w tym aż 47 rozpatrzono pozytywnie; w woj. świętokrzyskim do komisji trafiło 40 zgłoszeń, z których zaledwie pięć zakończyło się orzeczeniem o zdarzeniu medycznym.

Trampolina do procesu
- Jak widać nie doszło do lawiny roszczeń kierowanych do wojewódzkich komisji. Natomiast spotykamy się z innym zagrożeniem - wielu pacjentów traktuje działanie komisji jako swoistą trampolinę do procesu cywilnego - zaznacza Jacek Kopacz. - Zgodnie z ustawowymi zapisami, pacjent, który nie przyjmie świadczenia zgodnego z orzeczeniem komisji, może skierować sprawę do sądu powszechnego i tak często się dzieje.

Pacjenci, dzięki pracy komisji szybciej niż w "warunkach sądowych", szybciej gromadzą niezbędną dokumentację, w tym między innymi orzeczenia biegłych. Potem te materiały są dla nich pomocne w postępowaniach przed sądami.

Dr Paweł Grzesiowski, przewodniczący zarządu Stowarzyszenia Higieny Lecznictwa, zwraca jednak uwagę na pozytywne aspekty wejścia w życie przepisów, za sprawą których działają wojewódzkie komisje do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH