ZDROWY SZPITAL

Definicja procedury ratującej życie: czy naprawdę jest konieczna?

Zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 maja 2008 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, Narodowy Fundusz Zdrowia jest zobowiązany do sfinansowania świadczeń do kwoty określonej w umowie z podmiotem leczniczym.

Jednocześnie, na podstawie Ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej, na podmioty lecznicze nałożony został obowiązek udzielenia świadczenia zdrowotnego każdej osobie, która tego potrzebuje ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia.

Rozwiązanie przyjęte w polskim systemie powoduje, że placówki medyczne mają obowiązek świadczenia pomocy, ale wykonując ją ponad umowny limit, doprowadzają do samozadłużenia jednostki. Rozwiązaniem tej patowej sytuacji miały być przepisy Ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Nakazują one NFZ zapłacić za świadczenia w niezbędnym zakresie, także podmiotom, które nie mają podpisanej umowy z Funduszem, w przypadku, gdy ich udzielenia wymagał nagły stan zagrożenia życia lub zdrowia.

Wydawać by się mogło, że mechanizm finansowania świadczeń udzielanych przez lecznice powinien być prosty - szpitale świadczą usługi lecznicze zgodnie z limitem wskazanym w umowie zawartej z NFZ, natomiast wszelkie dodatkowe świadczenia wynikające z konieczności udzielenia opieki zdrowotnej (z uwagi na zagrożenie życia lub zdrowia), finansowane są dodatkowo.

W praktyce jednak NFZ w pierwszej kolejności do limitów określonych w umowie z placówką leczniczą zalicza pacjentów nagłych, znajdujących się w stanie zagrożenia życia lub zdrowia.

Następnie rozliczani są pacjenci planowi. To powoduje, że nagłe zdarzenia medyczne, których przecież nie sposób zaplanować, wypełniają limit określony w umowie. Po wypełnieniu limitu, każdy przeprowadzony zabieg, nawet ten planowany, zwiększa zadłużenie szpitala.
Procedura sądowa trwa latami

Jak sobie radzić w takiej sytuacji?
Dyrektorzy szpitali w przypadku powstania tzw. nadlimitów (nadwykonań) zmuszeni są do ewidencjonowania zwiększonej liczby przypadków nagłych. Jest to przymus nie tylko finansowy, ale przede wszystkim związany z faktem, że odkładanie leczenia w czasie powoduje pogorszenie stanu zdrowia pacjenta.

Pamiętać należy, że świadczeniami ratującymi zdrowie lub życie w wypadkach nagłych nie są zabiegi, które wprawdzie ratują zdrowie lub życie, jednak są stosowane u chorych leczonych przewlekle, wymagających regularnego poddawania ich zabiegom medycznym.

Przewidywalność i planowość zabiegów wynikająca z rozpoznanego stanu wyjątkowego zagrożenia zdrowia i życia wyklucza możliwość uznania takich zabiegów za wykonywane w stanach nagłych. Przy ewidencjonowaniu takich przypadków jako nagłych, szpital naraża się na zakwestionowanie przez NFZ poniesionych kosztów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH