Superbakterie w ataku. Czy uchroni nas przed nimi obowiązkowy pobyt w szpitalnej izolatce?  Chodzi o izolację pacjentów z tych regionów, o których wiemy, że mają problemy z zakażeniami New Deli czy Klebsiella pneumoniae typu OXA-48. Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

Żeby ograniczyć rozprzestrzenianie się bakterii, na które nie działają żadne antybiotyki, szpitale w województwie pomorskim kierują pacjentów hospitalizowanych wcześniej w innych regionach do izolatek i na badania przesiewowe. Czy pomorski sposób walki z groźnymi patogenami rozpowszechni się w całej Polsce?

Czy będzie tak, że pacjent, żeby kontynuować leczenie szpitalne w innym województwie, będzie musiał trafić do izolatki i przejść testy na nosicielstwo? Czy wprowadzenie takiej procedury w jednym województwie to swoiste wotum nieufności dla obecnego systemu zabezpieczenia epidemiologicznego, który nie jest w stanie zapewnić odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa na obszarze całego kraju? A może to uzasadniona i konieczna ostrożność, dodatkowa bariera ochronna przed superbakteriami?

Tomasz Augustyniak, Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku, przekonuje że podjęte działania prewencyjne wynikają właśnie z ostrożności.

- Z punku widzenia naszych szpitali i pacjentów najważniejsze jest to, żebyśmy skutecznie obronili się przed zaimplementowaniem bakterii do naszych szpitali. Na razie nam się to udaje. Poza dziesięcioma przypadkami nosicieli, którzy trafili do szpitali i zostali już wypisani, w województwie pomorskim nie mamy problemu. W każdym razie na poziomie szpitala bakteria nie przeniosła się na innego pacjenta. Przeniesienia wewnątrzszpitalnego nie było, co uznajemy za sukces - relacjonuje Tomasz Augustyniak.

Dodaje też, że w woj. mazowieckim odnotowano kilka tysięcy takich przypadków, a w podlaskim kilkaset, czym sugeruje, gdzie leży przyczyna, która doprowadziła do zastosowania ponadstandardowych procedur na Pomorzu.

Izolatka na dzień dobry
- Chodzi o izolację pacjentów z tych regionów, o których wiemy, że mają problemy z zakażeniami New Deli czy Klebsiella pneumoniae typu OXA-48 - tłumaczy i zaznacza, że dopóki nie ma potwierdzenia z badania przesiewowego, to takiego pacjenta należy skierować do izolatki lub kohortacji (polega na izolacji grupy osób podejrzanych o zakażenie, zakażonych lub nosicieli we wspólnych salach - red.).

Podkreśla, że prewencyjne działania dotyczą przede wszystkim osób, które w dokumentacji medycznej mają zapis, że są nosicielami. - Szpitale postępują rozważnie, biorą odpowiedzialność za wszystkich pacjentów i nie sugerują się tym, że ktoś odczuwa dyskomfort związany z tym, że przez krótki czas będzie objęty szczególnym reżimem sanitarnym - argumentuje.

- A jeśli Pana odpowiednicy w innych województwach zrobią to samo i w efekcie każdy pacjent spoza danego województwa będzie musiał zaliczyć pobyt w szpitalnej izolatce?- dopytujemy.

- Nie mam na to wpływu. Teraz każdy odpowiada za swój ogródek. Nie ma też przepisów obligujących do takich działań. Natomiast wiem, że minister zdrowia przygotowuje rozporządzenie, więc kto wie, może doczekamy się uregulowania tej kwestii w taki sposób, jak u nas. Uważam, że tak to powinno być rozwiązane - przekonuje.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH