Poznań: pacjent z superbakterią nie był izolowany

Od blisko miesiąca w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym i Rehabilitacji Medycznej w Poznaniu przebywał pacjent, będący nosicielem superbakterii New Delhi. W  lecznicy nie zastosowano wzmożonej kontroli zakażeń szpitalnych i chory nie był izolowany od innych pacjentów - donosi Głos Wielkopolski.

Dyrekcja Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego i Rehabilitacji Medycznej w Poznaniu, nie zaprzecza, że część personelu wiedziała, ale zapewnia, że personel zachowywał odpowiednie procedury.

Kiedy sprawa trafiła do mediów pacjent został przeniesiony do osobnej sali z własną łazienką. O przypadku poinformowano także Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Poznaniu. 

Jak ustalił Głos Wielkopolski dwa miesiące temu starsza pacjentka tego samego zakładu, która była nosicielką New Delhi zmarła z powodu powikłań. Jednak poznański sanepid również o tym fakcie nic nie wie.

Bakteria NDM-1 (Klebsiella pneumoniae New Delhi) jest odporna nawet na działanie antybiotyków ostatniej szansy.  Obecnie zlokalizowano dwa główne regiony występowania zakażenia: Wielkopolska i Mazowsze. Z danych GIS wynika, że w kraju jest  "grubo" ponad setkę zakażonych i nosicieli tej bakterii.

Prof. Waleria Hryniewicz, krajowy konsultant w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej, mówiła nam wcześniej, że skala zjawiska może być znacznie większa niż oficjalne dane. Trudno jest bowiem ocenić, ile osób jest nosicielami tej bakterii, dopóki pacjent nie zachoruje.

Podkreślała, że nowe zakażenia są często efektem braku zachowania odpowiednich procedur w szpitalach.  W 2013 r. chorzy z warszawskich i poznańskich szpitali zakażali się nawzajem, wędrując między oddziałami. 

Profesor wyjaśniała nam, że walka z bakterią jest bardzo trudna, ponieważ należy ona do patogenów, które wytwarzają enzym zdolny do niszczenia karbapenemów, czyli antybiotyków ostatniej szansy.

Jak opisuje, możliwość zakażenia tą bakterię jest taka sama, jak każdą inną typu pałeczek jelitowych. Ponieważ bytuje ona w przewodzie pokarmowym, dopóki nie dojdzie do jej inwazji, chory nawet nie wie, że jest nosicielem. Dlatego podstawową zasadą uniknięcia zakażenia jest reżim higieniczno-sanitarny, zarówno w życiu codziennym, jak i postępowaniu w szpitalach.

- Jeśli mamy takiego chorego, wówczas bezwzględnie musi być on izolowany a do jego obsługi zostaje przeznaczony osobny personel pielęgniarski - zaznacza profesor.  

Kiedy już dojdzie do zachorowania możliwe są trzy scenariusze: albo organizm sam pokona patogen, albo zakażenie przybierze postać przewlekłą, albo zagrożone będzie życie pacjenta. 

 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH