Poznań: nie ma winnych zakażeń w szpitalu klinicznym

Inspektorzy sanitarni nie doszukali się nieprawidłowości w funkcjonowaniu Szpitala Klinicznego Przemienienia Pańskiego UM im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu. Dwa tygodnie temu u trzech pacjentów zdiagnozowano ostrą żółtaczkę, a u kolejnych pięciu wykryto wirus HCV, który powoduje tę chorobę - donosi "Gazeta Wyborcza".

O wykryciu ogniska epidemicznego zawiadomił sanepid  sam szpital. Pracownicy stacji sanitarno-epidemiologicznej przeprowadzili kontrolę - sprawdzali m.in., czy w lecznicy stosowano jednorazowy sprzęt, czy pielęgniarki zmieniały rękawiczki itp. A także jak po wykryciu wirusa zachował się wewnątrzszpitalny Zespół Kontroli Zakażeń Szpitalnych - czy po wykryciu zagrożenia podjął odpowiednie kroki, by chronić pacjentów.

W trakcie kontroli nie stwierdzono nieprawidłowości w sposobie realizacji procedur zapobiegających zakażeniom i chorobom zakaźnym. A to oznacza, iż do zakażenia wirusem HCV mogło dość w zupełnie innym miejscu. Immunosupresja, czyli obniżenie odporności, która towarzyszy innym chorobom mogła doprowadzić do uaktywnienia istniejącego wcześniej zakażenia.

O tym, że zidentyfikowanie drogi zakażenia w przypadku WZW C jest bardzo trudne, mówiła nam wcześniej prof. Małgorzata Bulanda, prezes Polskiego Towarzystwa Zakażeń Szpitalnych. Jak podkreślała ryzyko zakażeń w placówkach ochrony zdrowia wzrasta wraz z liczbą zabiegów diagnostycznych i leczniczych.

- Wkłucie dożylne z pewnością stanowi jedno z wrót zakażeń. Trudno jednak oszacować ryzyko związane z takimi procedurami. Wiadomo, że do zakażeń przy tego typu świadczeniach dochodzi nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Jednak samo wskazanie momentu zakażenia jest bardzo trudne, o czym świadczy choćby fakt, że procesy związane z podejrzeniem zakażenia w placówce medycznej ciągną się latami - przyznała prof. Bulanda.

Prof. Andrzej Zieliński, krajowy konsultant w dziedzinie epidemiologii, podkreślał też na naszych łamach, że największym problemem w walce z rozpowszechnieniem zakażeń HCV jest obecnie fakt, że aż 90 proc. osób aktywnie zakażonych nie jest tego świadoma, a w przypadku przeszło 40 proc. zakażeń HCV w Polsce nie wiadomo, jak do nich doszło.

Na WZW typu C nie ma szczepionki, ale u znacznego odsetka osób, u których rozpoznano zakażenie, udaje się je obecnie skutecznie leczyć.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH