Małopolska: po kontrolach w pracowniach rezonansu magnetycznego i tomografii

Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie sprawdziła stan sanitarny szpitali oraz pracowni rezonansu magnetycznego i tomografii. Kontrolę w całym kraju zlecił Główny Inspektor Sanitarny po tym, jak kilka miesięcy temu w jednej z pomorskich lecznic podczas obrazowych badań diagnostycznych z podaniem środka kontrastującego doszło do przypadku zakażenia wirusem HCV 8 osób.

Kontrolę przeszedł m.in. Szpital Powiatowy w Limanowej, a w Nowym Sączu - dwie prywatne pracownie rezonansu magnetycznego i pracownia tomografii Szpitala Specjalistycznego.

W żadnej z placówek nie stwierdzono nieprawidłowości i uchybień.

Kontrolami objęto jako pierwsze placówki z Pomorza. Jak informowała nas Anna Obuchowska, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku kontrole przeprowadzono w ok. 20 placówkach. W ich trakcie nie stwierdzono większych nieprawidłowości. Wskazywane przez inspektorów pewne uchybienia w większości przypadków były natychmiast usuwane.

Przypomnijmy. Do zakażenia prawdopodobnie doszło w Pomorskim Centrum Medycznym Euromedic w Gdańsku. Pierwsze podejrzenia o zakażenia HCV w tym ośrodku pojawiły się, gdy do Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku trafiło trzech pacjentów z ostrym zapaleniem wątroby spowodowanym wirusem typu C. Jak się okazało, wcześniej chorzy ci tego samego dania korzystali z badań diagnostycznych właśnie w PCM.

Piotr Pytlewski, dyrektor Pomorskiego Centrum Medycznego mówił nam, że PCM zwróciło się do osób, które w tym okresie przeszły wspomniane badanie, informując o całej sytuacji i zalecając przeprowadzenie badań diagnostycznych.

Zakażonym lecznica zaoferowała dalszą kompleksową opiekę medyczną.

Prof. Jerzy Walecki, konsultant krajowy w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej zwracał nam uwagę wcześniej, że zestaw do podawania środka kontrastowego przy badaniu tomografii komputerowej składa się z kilku elementów, m.in. łącznika niskociśnieniowego. Ten element podczas tłoczenia kontrastu znajduje się w bezpośrednim kontakcie z krwią pacjenta - jest podłączony do kaniuli dożylnej.

Dlatego przy tego rodzaju badaniach konieczne jest stosowanie instrukcji użytkowania sprzętu oraz zasady aseptyki.

Na WZW typu C nie ma szczepionki, ale u znacznego odsetka osób, u których rozpoznano zakażenie, udaje się je obecnie skutecznie leczyć.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH