Ekspert: na Mazowszu nie ma nowych ognisk zakażenia bakterią New Delhi Paweł Grzesiowski: na Mazowszu nie ma nowych ognisk zakażenia bakterią New Delhi. Fot. Archiwum

Dzięki środkom zapobiegawczym w szpitalach na Mazowszu wygaszono większość ognisk epidemicznych zakażenia bakterią o nazwie New Delhi - powiedział dr Paweł Grzesiowski z Instytutu Profilaktyki Zakażeń.

Specjalista jest członkiem zespołu ekspertów ds. zwalczania zagrożeń epidemicznych przy Wojewódzkim Inspektorze Sanitarnym w Warszawie.

Zdaniem dr. Grzesiowskiego jest to efekt kompleksowego programu, który wdrożono w grudniu 2015 r. na Mazowszu. Od tego czasu z 20 do jedynie czterech (czyli pięciokrotnie) spadła liczba szpitali, w których doszło do zakażenia bakterią o nazwie New Delhi.

Jest to bakteria oporna na antybiotyki beta-laktamowe, w tym na karbapenemy o szerokim spektrum działania. Stąd fachowa nazwa tego drobnoustroju to NDM (skrót od New Delhi metallo-β-lactamase, nazwa pochodzi od New Delhi, miasta w Indiach, w którym po raz pierwszy wykrytą je w 2008 r.).

- Program polega na wychwytywaniu nosicieli tej bakterii przy przyjęciu do szpitala, a następnie ich izolacji w jednoosobowych salach, tak aby nie doszło do zakażenia innych pacjentów - powiedział dr Grzesiowski.

Do badania przesiewowego pobiera się próbkę kału, gdyż drobnoustrój ten należy do grupy bakterii jelitowych.

Podczas pobytu w szpitalu nosiciel nieświadomie rozprzestrzenia bakterię w najbliższym otoczeniu, w tym na innych pacjentów. Najczęściej dzieje się to podczas korzystania z toalety, ale także przez skażone ręce, pościel czy bieliznę osobistą. Sprzyja temu również biegunka oraz zabiegi operacyjne w obrębie jamy brzusznej. Do sali, w której przebywa pacjent z bakterią NDM, należy wchodzić w jednorazowym fartuchu, dezynfekować ręce przed i po kontakcie z pacjentem, a także często odkażać sprzęty dotykane przez chorego.

Raporty o podjętych działaniach szpitale co miesiąc wysyłają do Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Od początku programu wykonano ponad 4 tys. badań przesiewowych. Nosiciele tej bakterii są monitorowani.

- Tego rodzaju bezprecedensowe środki zapobiegawcze sprawiły, że od grudnia 2015 r. wykryto łącznie około 100 przypadków, a aktualnie w szpitalach na Mazowszu przebywa tylko kilkunastu pacjentów z bakterią NDM. Podjęte działania okazały się skuteczne - podkreślił dr Grzesiowski.

Specjalista przyznał, że mimo podejmowanych wysiłków nie uda się jednak całkowicie wyeliminować zakażeń bakteriami opornymi na antybiotyki. Nadal będą się one pojawiały wszędzie tam, gdzie nadużywane są antybiotyki i nie prowadzi się wczesnego wykrywania nosicieli.

Dr Grzesiowski jest przekonany, że zakażenia bakterią New Delhi występują (albo niebawem wystąpią) także w innych miastach w Polsce, takich jak Gdańsk, Kraków, Wrocław czy Szczecin, gdyż pacjenci krążą między szpitalami, a wraz z nimi krążą te groźne bakterie. 

Bakterie NDM występują w szpitalach w całej Europie od 2009 r. Najtrudniejsza sytuacja jest obecnie we Włoszech, Grecji, Hiszpanii i Rumunii.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH