Specjaliści: wszystkie wcześniaki powinny otrzymywać ochronę przed wirusem RS

Rodzice dzieci przedwcześnie urodzonych chcą, by wszystkie polskie wcześniaki mogły otrzymywać ochronę przed wirusem RS. Na razie udaje się to tylko dzieciom urodzonym od maja do grudnia. Mimo wielu prób, przepisów nie udało się dotąd zmienić.

Przepisy są jednoznaczne. Tylko te wcześniaki, które urodzą się po 1 maja (i spełnią szereg innych medycznych kryteriów, m.in. mają potwierdzoną przewlekłą chorobę płuc) mogą zakwalifikować się do profilaktyki zakażeń wirusem RS, odpowiedzialnym za niebezpieczne dla wcześniaków choroby układu oddechowego.

Szczepionka to jedyny sposób ochrony przed wirusem RS, który może być śmiertelnie niebezpieczny dla dzieci urodzonych między 22. a 34. tygodniem ciąży. Ze względu na niedostatecznie rozwinięty układ oddechowy i odpornościowy są one 10-krotnie bardziej narażone na groźne dla życia powikłania zakażeń dolnych dróg oddechowych niż dzieci urodzone w terminie.

W Polsce istnieje program profilaktyki zakażeń wirusem RS, jednak kryteria kwalifikacji do niego są tak rygorystyczne, że jedynie około 600 wcześniaków, na ok. 26 tys., które rodzą się co roku w Polsce, dostaje lek.

W województwie podlaskim program realizuje Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku - informuje Kurier Poranny i przytacza opinię Marka Szczepańskiego, kierownika Kliniki Neonatologii USK w Białymstoku, że ta profilaktyka powinna być dostępna dla wszystkich dzieci, które tego potrzebują.

Więcej: poranny.pl

Przypomnijmy, że 19 marca br. senatorowie na posiedzeniu sensackiej komisji zdrowia zaapelowali do ministra zdrowia, by nie dyskryminować wcześniaków ze względu na datę urodzenia. Uznali, że kryteria, na podstawie których wcześniaki są w Polsce kwalifikowane do profilaktyki zakażeń wirusem RS są "złe i trzeba je jak najszybciej zmienić".

O zmiany od lat walczą neonatolodzy, według których nakłady poniesione w pierwszych miesiącach życia wcześniaka z pewnością przełożą się na jakość jego życia w przyszłości. - Wydajemy na uratowanie bardzo niedojrzałego wcześniaka 150-250 tys. zł. Dołożenie do tego dodatkowych 15-20 tys., żeby wyprowadzić go na prostą wydaje się niewielką kwotą - zaznacza prof.  Ryszard Lauterbach, małopolski konsultant wojewódzki w dziedzinie neonatologi.

Wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki, zapewnił w radiu TOK FM, 
że postara się, aby kryteria kwalifikujące do programu profilaktyki zakażeń wirusem RS zostały zmienione do czasu ogłoszenia następnego obwieszczenia w sprawie list refundacyjnych, czyli jeszcze jesienią tego roku.

- Pacjent urodzony 30 kwietnia nie różni się niczym od tego urodzonego 1 maja. A sezon raz się może zacząć 1 października, a raz 15, raz wcześniej, a innym razem później - powiedział Igor Radziewicz-Winnicki w rozmowie z TOK FM. - W tej chwili tworzymy nowe podejście do tego programu, bo kryterium czasowe budzi wiele kontrowersji.

 

 


comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH