PARTNER SERWISU
Specjaliści: szczepień obowiązkowych nie można zaniechać Możliwe jest indywidualizowanie postępowania wobec szczepionego dziecka. Fot. Shutterstock

W ciągu ostatnich 5 lat do Zakładu Epidemiologii NIZP-PZH wpłynęło około dziesięciu zgłoszeń tzw. uogólnionego zakażenia prątkiem gruźlicy niemowląt, które było związane z obowiązkowym podaniem szczepionki. - To nie jest argument przemawiający za zaniechaniem szczepień obowiązkowych - stwierdzają specjaliści epidemiolodzy.

- Nie jestem w stanie zrozumieć decyzji rodziców odmawiających zaszczepienia dzieci, bo przecież wiemy, że szczepienia są jednym z największych osiągnięć medycyny, dobrodziejstwem dla ludzkości, które powstrzymało epidemie wielu chorób zakaźnych - mówi dr Iwona Paradowska-Stankiewicz, konsultant krajowy w dz. epidemiologii.

Dlaczego coraz więcej ludzi daje wiarę informacjom, że szczepienia są szkodliwe i odmawia szczepienia dzieci? - W takie informacje łatwiej uwierzyć, gdy na ulicach nie widzimy już - właśnie dzięki szczepieniom - ludzi, z chorobą Heinego-Medina (czyli polio). Zapominamy o chorobach takich jak wirusowe zapalenie wątroby typu B, nie słyszymy o licznych zgonach dzieci z powodu ciężkiej choroby bakteryjnej czy wirusowej - odpowiada konsultant krajowa w dz. epidemiologii

Ruchy antyszczepionkowe jako dowód na występowanie szkodliwych następstw szczepień przywołują istnienie niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP). Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny rejestruje je od 1996 roku. Najczęstszymi odczynami są reakcje miejscowe, gorączka. Ale mogą się zdarzyć i reakcje ciężkie w postaci reakcji anafilaktycznej. To groźne powikłanie, z którym dziecko natychmiast musi trafić  do szpitala.

Ryzyko powikłań istnieje
- Jeśli w przeszłości po podaniu szczepionki u dziecka zdarzyła się już raz taka reakcja organizmu jak np. obrzęk powiek, ust, tzw. obrzęk Quinckego, to istnieje możliwość przeprowadzenia kolejnego szczepienia w szpitalu, tak by dziecko było w pełni zabezpieczone - przypomina dr Paradowska-Stankiewicz.

Szczególnie niepokojące ryzyko powikłań istnieje po szczepieniu BCG (przeciwko gruźlicy - red.) w przypadku dzieci z zaburzeniami odporności. Szczepienie jest przeprowadzane w pierwszej dobie życia, a więc w okresie kiedy niewiele jeszcze wiadomo o stanie układu immunologicznego dziecka.

- W ciągu ostatnich 5 lat do Zakładu Epidemiologii NIZP-PZH wpłynęło około dziesięciu zgłoszeń  tzw. uogólnionego zakażenia prątkiem gruźlicy niemowląt, które było związane z podaniem szczepionki. To jest bardzo poważny problem medyczny - przyznaje konsultant.

Jednak bilans korzyści - jak dowodzą epidemiolodzy - zdecydowanie przemawia za szczepieniami. Cała polska populacja podlegająca obowiązkowym szczepieniom liczy aktualnie ponad 7,5 mln osób. Liczba rejestrowanych w ciągu roku zgłoszeń wszystkich niepożądanych odczynów poszczepiennych to około 2,5-3 tys. W zdecydowanej większości są to odczyny łagodne. 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH