PAP/Rynek Zdrowia | 06-12-2018 15:11

Sejm: złożyli zawiadomienie o utworzeniu komitetu "Szczepimy, bo myślimy"

Autorzy projektu, który zakłada wprowadzenie jako dodatkowego kryterium przyjmowanie dzieci do przedszkola lub żłobka wykonanie obowiązkowych szczepień ochronnych, złożyli w czwartek (6 grudnia) w Sejmie zawiadomienie o utworzeniu komitetu w sprawie obywatelskiej inicjatywy.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Chodzi o projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe i niektórych innych ustaw. Wraz z zawiadomieniem o utworzeniu Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej "Szczepimy, bo myślimy" złożono około 1,7 tys. podpisów (wymagany jest tysiąc).

Marszałek ma 14 dni na wydanie postanowienia o przyjęciu zawiadomienia. W wypadku stwierdzenia braków formalnych zawiadomienia, marszałek, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania zawiadomienia, wzywa pełnomocnika komitetu do ich usunięcia. Od wydania postanowienia rozpoczyna bieg trzymiesięczny termin na zebranie 100 tys. ważnych podpisów.

- Do tej pory zebraliśmy około 12 tys. podpisów, jednakże są to dane jedynie z kilku miejsc, w których podpisy są zbierane. Szacujemy, że w całym kraju liczba zebranych podpisów może wynieść około 20-25 tys. - ocenia prezes Dolnośląskiej Rady Lekarskiej Paweł Wróblewski.

Organizatorzy akcji informują, że w tej chwili podpisy można składać w kilkudziesięciu miastach w Polsce, między innymi w siedzibach wszystkich izb lekarskich oraz w licznych placówkach zdrowotnych. Szczegółowa mapa ze wszystkimi punktami, gdzie można złożyć podpis, znajduje się na stronie internetowej www.szczepimybomyslimy.pl.

- Pomysł inicjatywy wziął się stąd, że parę lat temu w Częstochowie chciano wprowadzić szczepienia jako kryterium przyjęcia do żłobków, przedszkoli i szkół. Zostało to zakwestionowane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. My rok temu zgłosiliśmy się do władz miasta Wrocławia z pytaniem, czy można wprowadzić takie kryterium, ale powiedziano, że obowiązujące prawo na to nie pozwala. Dlatego powstał ten projekt ustawy - wyjaśnił podczas czwartkowej konferencji współautor projektu Robert Wagner.

Projekt - jak mówił - zakłada m.in., że kryterium przyjęcia kandydata do publicznego przedszkola, oddziału przedszkolnego w publicznej szkole podstawowej lub publicznej innej formy wychowania przedszkolnego byłoby przedłożenie zaświadczenia o posiadaniu przez kandydata wymaganych przepisami obowiązkowych szczepień ochronnych lub zaświadczenia potwierdzającego przeciwwskazania do szczepień.

- Byłoby to jedno z kryteriów. Samorządy miałyby możliwość przyznawania punktów za szczepienie lub ich nieprzyznanie. Jeżeli dziecko nie może być szczepione z powodów medycznych, na podstawie zaświadczenia od lekarza pierwszego kontaktu w tej sprawie, będzie miało taką punktację jak szczepione - wskazał Wagner.

Drugi współautor projektu Marcin Kostka, odnosząc się do niektórych opinii o dyskryminacyjnych zapisach projektu, podkreślił, że obecnie funkcjonujące rozwiązania są daleko bardziej dyskryminujące, np. punktowanie dzieci mających rodzeństwo.

- Obowiązek szczepień jest w Polsce od kilkudziesięciu lat. Te przepisy obowiązują. Każda sytuacja, kiedy rodzic odmawia szczepienia, jest łamaniem prawa. Nie nakładamy nowego obowiązku. To nie ma być kara - dodał.

Cele i założenia zawarte w projekcie przygotowanym w ramach inicjatywy obywatelskiej "Szczepimy, bo myślimy" poparła Naczelna Rada Lekarska. W stanowisku prezydium NRL z września br. wskazano, że "projekt ustawy, w zakresie, w jakim przewiduje wprowadzenie obowiązku przedstawienia zaświadczenia potwierdzającego wykonanie obowiązkowych szczepień ochronnych jako warunku przyjęcia dziecka do placówki edukacyjnej, realizuje postulat wyrażony przez samorząd lekarski w apelu z lipca 2017 r.".

Okręgowe rady lekarskie podczas Konwentu Prezesów w Gnieźnie (woj. wielkopolskie) w połowie października krytycznie odniosły się do obecnych wtedy w przestrzeni publicznej działań negujących potrzebę i bezpieczeństwo szczepień ochronnych. W wydanym wówczas stanowisku podkreślono, że izby będą wspierać każdy projekt obywatelski promujący ideę szczepień w tym projekt Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej "Szczepimy, bo myślimy", poprzez zbieranie podpisów.

Prezes NRL prof. Andrzej Matyja wskazał w czwartek, że jego obecność na briefingu inicjatywy "Szczepimy, bo myślimy" to "wyraz poparcia środowiska lekarskiego dla wspaniałej inicjatywy". - Obowiązkiem środowiska lekarskiego jest ochrona życia i zdrowia, zwłaszcza dzieci. Przyjmowanie do placówek oświatowych dzieci nieszczepionych zagraża innym dzieciom, także tym, które szczepione naprawdę być nie mogą, np. z powodu problemów z odpornością"- ocenił.

W listopadzie Sejm zdecydował o odrzuceniu obywatelskiego projektu, który przewiduje likwidację obowiązku szczepień ochronnych. Pozostawiono go jedynie dla stanu zagrożenia epidemicznego i epidemii.

W Polsce co roku wykonuje się kilka milionów szczepień obowiązkowych. Odsetek osób zaszczepionych nadal jest wysoki, ale w ostatnich latach coraz więcej rodziców nie zgadza się na szczepienie swoich dzieci. Z informacji Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny wynika, że w 2010 roku zanotowano 3437 odmów, a w roku 2017 - 30 089 odmów.

Szczepienia obowiązkowe u dzieci i młodzieży do 19. roku życia realizowane są w Polsce według określonego kalendarza. Obowiązkowe są szczepienia m.in. przeciwko gruźlicy, błonicy, krztuścowi, polio, odrze, śwince, różyczce, tężcowi i wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Szczepienia zalecane to m.in. te przeciwko rotawirusom.

Katarzyna Lechowicz-Dyl (PAP)