PARTNER SERWISU
Ruszył proces o ograniczenie praw rodzicielskich za niezaszczepienie dziecka Sąd w celu sprawdzenia sytuacji opiekuńczo-wychowawczej małoletniego wszczyna postępowanie w przedmiocie ograniczenia władzy rodzicielskiej. Fot. PTWP (zdj. ilustracyjne)

W Sądzie Rejonowym w Inowrocławiu w środę (14 czerwca) rozpoczął się proces o ograniczenie praw rodzicielskich w związku z niewyrażeniem przez rodziców zgody na obowiązkowe szczepienie córeczki zaraz po porodzie. Rozprawie towarzyszyła pikieta przeciwników obowiązkowych szczepień dzieci.

W Polsce od 1996 r. istnieje obowiązek szczepienia dziecka w pierwszej dobie po porodzie przeciwko gruźlicy (BCG) i wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (WZW-B).

Przed sądem (wydział rodzinny i nieletnich) stanęli małżonkowie Iwona H.-K i Artur K. Rozprawa toczyła się przy drzwiach zamkniętych, została odroczona do 24 sierpnia. Żaden z uczestników, w tym rodzice i ich pełnomocnik ani prokurator nie chciał rozmawiać z dziennikarzami o rozprawie ze względu na ciągle toczące się postępowanie.

Za to, że "chcą jak najlepiej"
Według pełnomocnika rodziców, adwokata Arkadiusza Teteli, istnieje orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, iż przymusowe szczepienia są niezgodne z art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka.

- To jest orzecznictwo, które w obecnym systemie prawnym jest niebywale istotne dla rodziców, którzy borykają się z problemami dotyczącymi powikłań poszczepiennych - powiedział.

Mecenas pytał o sens utrzymywania przymusowych szczepień, skoro, jak mówił, takiego obowiązku nie ma w wielu krajach Unii Europejskiej czy na Ukrainie, której obywatele mogą poruszać się po Polsce.

Na sali rozpraw obecny był w charakterze męża zaufania poseł Paweł Skutecki (Kukiz'15).

- Nie można grozić rodzicom odebraniem czy ograniczeniem praw rodzicielskich za to, że chcą jak najlepiej dla swoich dzieci. Oni powodowani tylko troską o dobro dziecka, ze świadomością tego, że ich starsze dziecko ma bardzo poważny "niepożądany odczyn poszczepienny" robią to, co uważają za najlepsze. Samo to, że ktokolwiek grozi im odebraniem czy ograniczeniem praw rodzicielskich jest dla mnie niepojęte - powiedział poseł.

Co na to sądy?
Skutecki zaznaczył, że jest wiceszefem poselskiego zespołu, który zajmuje się bezpieczeństwem programu szczepień dzieci i młodzieży.

- Zespół działa od roku, spotkamy się z Głównym Inspektorem Sanitarnym, konsultantami krajowymi, ale też ze specjalistami, ekspertami. To jest płaszczyzna, gdzie strony mogą zetrzeć się na argumenty. Dla mnie wzorem są te państwa, gdzie szczepionki są refundowane, zalecane, ale nie są obowiązkowe, czyli prawie wszystkie kraje UE - dodał poseł.

Przed i w trakcie rozprawy przed sądem pikietowała kilkudziesięcioosobowa grupa przeciwników obowiązkowych szczepień, w tym działaczki Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach "Stop - NOP". Protestujący mieli ze sobą tablice z napisami, m.in. "Szczepionka ważniejsza niż matka", "Zemsta za NOP". NOP to skrót terminu niepożądany odczyn poszczepienny.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH