Przeciwnicy szczepień pozywają Ministerstwo Zdrowia

Przeciwnicy szczepień złożyli w warszawskiej prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstw przez resort zdrowia. Jak mówią, na skutek powikłań poszczepiennych ich dzieci straciły zdrowie, a nawet życie. Żądają zniesienia obowiązku szczepienia, powołania niezależnych ekspertów i przeznaczenie pieniędzy na odszkodowania.

Osoby przeciwne szczepieniom zrzeszone w Ogólnopolskim Stowarzyszeniu Wiedzy o Szczepieniach "Stop NOP" uważają, że szczepienia, tak jest w innych państwach europejskich, powinny być dobrowolne. Tych, którzy walczą z resortem zdrowia jest w całej Polsce 51.

Do wczoraj (8 lipca) pod internetową petycją było podpisanych ponad 1100 osób, a fora internetowe i portale społecznościowe wrzały. Przeciwnicy szczepień pisali, że nikt nie powinien zmuszać innych do zaszczepienia się.

Z tezą, że nie można wywierać presji na tych, którzy nie zgadzają się na ukłucie nie zgadza się Ewelina Suska z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu. Zgodnie z jej oceną, niewykonanie obowiązku szczepienia niesie za sobą konsekwencje w postaci grzywny. Podkreśla także, że powikłań, które zdarzają się po szczepieniach jest niewiele i nie są groźne. - Rocznie jest ich zaledwie około 200. 

Członkowie "Stop NOP" tłumaczą tymczasem, że otrzymują ok. 100 zgłoszeń niezarejestrowanych niepożądanych odczynów poszczepiennych miesięcznie. Różnice w statystykach wynikają w ich ocenie z całkowicie niewydolnego systemu rejestracji powikłań.

Jak wynika z danych GIS środowiska krytykujące szczepienia obowiązkowe są głośne, ale na szczęście nadal stanowią margines. W Polsce tzw. wyszczepialność we wszystkich grupach wiekowych od 0 do 12 lat i we wszystkich rodzajach szczepionek wynosi 95 lub więcej procent. Zważywszy, że w każdej populacji są dzieci, które z różnych powodów medycznych nie mogą być szczepione, mówimy o bardzo małej grupie.

Wyszczepialność w Polsce utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, co zważywszy na przykład na epidemię krztuśca w USA, czy odry w Europie Zachodniej, powinno być przedmiotem naszej satysfakcji.Wbrew obawom, Polacy nie tylko nie rezygnują ze szczepień finansowanych przez państwo w ramach kalendarza, ale dodatkowo z własnej kieszeni wydają rocznie ponad 50 mln zł na szczepienia nieujęte w kalendarzu lub na produkty nowocześniejsze, niż te oferowane przez państwo.

Prof. Ewa Bernatowska , ekspert WHO, wiceprzewodnicząca Pediatrycznego Zespołu Ekspertów ds. Programu Szczepień Ochronnych przy Ministrze Zdrowia podkreślała w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, że odczyny poszczepienne są zdarzeniami niezmiernie rzadkimi i przewidywalnymi. Dlatego należy uznać, że szczepienia są generalnie bezpiecznie.

Także Krzysztof Bąk, rzecznik prasowy ministra zdrowia odpiera zarzuty i twierdzi, że resort działa w tym zakresie bez zarzutów. Mówi też, że szczepienie się to konieczna profilaktyka, a zgłoszenie do prokuratury bagatelizuje: - W demokratycznym państwie każdy obywatel ma prawo do zgłaszania prokuraturze spraw dla niego ważnych. Sprawa obecnie znajduje się w Prokuraturze Generalnej.


CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH