Prezes NRA do ministra zdrowia nt. sprzedaży szczepionek przez lekarzy

Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, Grzegorz Kucharewicz, wystosował do ministra zdrowia pismo, w którym wyraża sprzeciw wobec praktyki sprzedaży produktów leczniczych przez osoby udzielające świadczeń zdrowotnych, w szczególności przez lekarzy w indywidualnych gabinetach.

Samorząd aptekarski jest zaniepokojony informacjami o planach wprowadzenia przepisów rozszerzających zakres przypadków, które nie są uznawane za obrót detaliczny produktami leczniczymi.

"Pojawiająca się już od dawna propozycja niektórych środowisk lekarskich, dotycząca szczepień ochronnych oraz związanego z nimi umożliwienia lekarzom obrotu szczepionkami, stanowi jawne pogwałcenie obowiązującej od wieków zasady rozdziału między podmiotami udzielającymi świadczeń zdrowotnych a podmiotami udzielającymi usług farmaceutycznych" - pisze do Bartosza Arłukowicza szef aptekarzy.

Rozdział ten, jako obowiązująca zasada wynika wprost z ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Znajduje ona również potwierdzenie w poszczególnych przepisach ustawy - Prawo farmaceutyczne, w części wyłączającej możliwość uzyskania zezwolenia na prowadzenie apteki przez lekarza wykonującego swój zawód.

"Wyłom jaki proponuje się w odniesieniu do szczepień i szczepionek jest o tyle niebezpieczny, że rozszerza zakres obrotu lekiem przez lekarza, obejmując nim nie tylko leki aplikowane w sytuacjach związanych z udzielaniem świadczeń ratujących zdrowie i życie, ale dozwala, aby produkt był sprzedawany przez lekarza w przypadku udzielania jakiegokolwiek świadczenia zdrowotnego" - ocenia dr Kucherewicz.

Dodaje, że po wprowadzeniu zmian dotyczących szczepionek, nic nie będzie stało na przeszkodzie, aby lekarz prowadził obrót jakimkolwiek produktem leczniczym, którego zastosowanie może być związane z udzielanym świadczeniem zdrowotnym. Decydując się na takie rozwiązanie MZ musi mieć świadomość, że obrót takimi produktami wyjęty jest spod jakiejkolwiek kontroli służb prowadzących w tym zakresie nadzór nad obrotem produktem leczniczym.

Obowiązujące obecnie przepisy nie uprawniają Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej do nadzoru nad obrotem produktem dokonywanym przez lekarza. Nadzoru takiego nie sprawują także podmioty uprawnione do kontroli podmiotów wykonujących działalność leczniczą - przypomina w liście i dodaje:

- Również kuriozalne jest to, że dozwalając na prowadzenie tego obrotu (bo jest to obrót, niezależnie od sformułowania przepisu przez Ministerstwo Zdrowia) przez lekarzy, lekarzy stomatologów oraz przez inne osoby wykonujące zawód medyczny, nie proponuje się wprowadzenia żadnych obowiązków dla tych osób, nie określa w szczególności obowiązku posiadania odpowiedniego, obowiązkowego wyposażenia, w tym chociażby lodówki gwarantującej zachowanie tzw. zimnego łańcucha.

Skoro wymienione kategorie osób miałyby posiadać uprawnienia aptek, to muszą także spełniać minimalne wymagania stawiane aptekom.
Samorząd aptekarski nie ma żadnych wątpliwości, że celem zgłaszanych propozycji nie jest zapewnienie pacjentowi szczepienia produktem o zagwarantowanej jakości, ale nieuprawnione i nieuzasadnione rozszerzenie uprawnień lekarza.

Więcej: http://nia.org.pl/
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH