Zamiast szczepionki przeciwko rotawirusom - mieszanka wody i soli fizjologicznej. Podejrzana pielęgniarka z Pruszkowa miała pobierać od rodziców pieniądze za płatne szczepienia i podawać dzieciom podmieniony preparat. Kosz jednej szczepionki to 1500 złotych. Sprawę bada prokuratura, policja i sami rodzice.

Sprawę do prokuratury zgłosił kierownik przychodni lekarskiej DOM-MED, gdzie pracowała pielęgniarka. 

Przemysław Nowak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie przyznaje, że jest uzasadnione podejrzenie, iż jedna z pielęgniarek zatrudnionych w tej przychodni podawała dzieciom inną substancję niż ta zawarta w szczepionkach.

Małgorzata R., na którą padły podejrzenia, nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że zawsze szczepiła preparatami wprowadzonymi do obrotu. Przyznaje się tylko do balaganu w dokumentacji. 

Rodzice sprawdzają dokumentację w przychodni. Jeśli szczepienie jest np. odnotowane w książeczce a nie ma stosownego wpisu w karcie, aby mieć pewność czy doszło do szczepienia muszą wykonać badania na obecnośc przeciwciał we krwi dziecka.

Więcej:fakty.tvn24.pl 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH