PARTNER SERWISU
Nie szczepią dzieci - działają aspołecznie

Jak wynika z danych Państwowego Instytutu Higieny, w grupie osób, które zachorowały w 2013 r. na odrę, 88 proc. stanowiły te, które nie zostały zaszczepione.

Potwierdzają to również dane historyczne. W Polsce przed wprowadzeniem szczepień przeciwko odrze (czyli przed 1975 r.) co roku chorowało średnio 100 tys. dzieci, a umierało do 300. Masowe szczepienia doprowadziły do tego, że choroba niemal przestała istnieć, bo notowano najwyżej kilkanaście przypadków.

Zaobserwowany w ubiegłym roku wzrost do 84 zachorowań niepokoi lekarzy, choć to nadal niewielka liczba i o wiele mniejsza niż nawet w niektórych krajach UE. Okazuje się bowiem, że rodzice są tam mniej zdyscyplinowani niż w Polsce i nie realizują obowiązku szczepień. Np. w Wielkiej Brytanii w latach 2009 - 2011 zaszczepiono tylko 84 proc. populacji, tymczasem warunek, który należy spełnić, by wirus przestał się rozprzestrzeniać, to przynajmniej 95 procent.

Podobnie jest w wypadku krztuśca. Kiedy wprowadzono w latach 70. szczepionkę na masową skalę, liczba chorujących radykalnie zmalała. Wcześniej choroba ta była częstą przyczyną śmierci małych dzieci. Obecnie kalendarz szczepień jest zatwierdzany przez Ministerstwo Zdrowia. Obowiązkowe są przeciw gruźlicy, WZW typu B - które noworodek otrzymuje jeszcze w szpitalu, później rodzic musi zadbać o zaszczepienie m.in. przeciw błonicy, tężcowi, krztuścowi, a także przeciw odrze, śwince i różyczce.

Ruchy przeciwników szczepionek istnieją i działają od kiedy szczepionki stały się masowe. W Polsce pierwsze głosy protestu przeciw szczepieniom zaczęły się pojawiać w poprzedniej dekadzie. Z analiz Instytutu Profilaktyki Zakażeń wynika, iż rocznie ok. 3 tys. osób nie godzi się na szczepienie swoich dzieci. Jedną z przyczyn jest świadomie wybrana ideologia. Rodzice łączą również często naturalny i ekologiczny tryb życia z rezygnacją z leków. Mówią o tym coraz częściej także znane osoby. W gronie przeciwników szczepień można znaleźć też lekarzy.

Rezygnacja ze szczepień to zagrożenie, które dotyczy nie tylko zainteresowanych, ale jest niebezpieczne dla otoczenia. Te osoby mogą zakazić tych, którzy nie mogli być szczepieni z przyczyn zdrowotnych, lub też osoby starsze, które nie były w ogóle szczepione. Jest to zachowanie bardzo aspołeczne.

Więcej: http://www.gazetaprawna.pl/ Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH