PARTNER SERWISU
Kampania edukacyjna: nadal zbyt mało wiemy o meningokokach FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

Meningokoki to bakterie, które mogą zabić w ciągu 24 godzin. Choć zagrażają głównie małym dzieciom, co czwarta młoda mama nie słyszała o nich, a jedynie 6 proc. zaszczepiło przeciw nim swojego malucha - wynika z nowej edycji badania pt. "Szczepienia dziecięce".

Raport z niego zaprezentowano w środę (21 marca) na spotkaniu prasowym w Warszawie, na którym zainaugurowano też nową kampanię edukacyjną pt. "Wyprzedź meningokoki! Z wiedzą na start". Jej celem jest szerzenie wiedzy na temat inwazyjnej choroby meningokokowej (IChM) i najskuteczniejszych metod ochrony przed nią. Kampanię organizują ją Fundacja Instytutu Matki i Dziecka oraz firma GSK.

Dr Alicja Karney, kierownik Oddziału Hospitalizacji Jednego Dnia w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie, przypomniała, że meningokoki (Neisseria meningitidis), czyli dwoinki zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, są bakteriami, którymi zakażamy się wyłącznie od innych ludzi - najczęściej od osoby, która jest chora, albo od osoby zdrowej będącej nosicielem. Bakterie przenoszą się drogą kropelkową, czyli poprzez kichanie kaszel, ale też poprzez różne przedmioty - np. smoczek oblizany przez mamę, przez picie z jednej butelki, a także przez pocałunki.

- Jeżeli meningokoki dotrą do miejsc, które są naturalnie jałowe w naszym organizmie, rozwija się inwazyjna choroba meningokokowa - powiedziała dr Karney. Gdy dostaną się do krwi, rozwija się posocznica (inaczej sepsa), a gdy do płynu mózgowo-rdzeniowego, dochodzi do rozwoju zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

- Najgroźniejszy przebieg ma posocznica, która może doprowadzić do zgonu nawet w ciągu 24 godzin - zaznaczyła dr Karney. W przypadkach IChM z piorunującym przebiegiem śmiertelność pacjentów sięga nawet 70 proc.

Z danych, które przytoczyła specjalistka wynika, że w 2017 r. w Polsce zgłoszono 224 przypadki zachorowań na IChM, a w 2016 r. 167 przypadków, z czego co piąty zakończył się zgonem. Dane te są jednak niedoszacowane, oceniła dr Karney.

- Na inwazyjną chorobę meningokokową zachorować może każdy, ale najczęściej chorują małe dzieci w wieku do pięciu lat, ze szczytem zachorowań do pierwszego roku życia - powiedziała specjalistka. Przeważnie są to dzieci zdrowe, bez chorób przewlekłych. U maluchów choroba najczęściej przebiega bardzo ciężko i szybko. Druga grupą wiekową najbardziej narażoną na IChM są młodzi ludzie między 15. a 24. rokiem życia.

Początkowe objawy IChM są niespecyficzne i przypominają objawy zwykłego przeziębienia: katar i kaszel, może być ból gardła i gorączka, ale niekoniecznie wysoka, zwiększone pragnienie. Później stan pacjenta pogarsza się - pojawiają się ogólne robicie, brak apetytu, po kilku godzinach nudności i wymioty, a następnie bardzo duża przeczulica skóry i drażliwość dziecka, które ciągle płacze i nie chce być przytulane, ponieważ boli je cała skóra. O rozwoju zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych świadczą: sztywność karku, wymioty, bardzo silny ból głowy, światłowstręt i wysoka gorączka.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH