PARTNER SERWISU
Eksperci: coraz więcej osób uchyla się od szczepień, to ryzykowne zachowanie Fot. Shutterstock

Nieszczepienie dzieci to ryzykowne zachowanie, zagrażające nie tylko ich zdrowiu, ale także stanowiące niebezpieczeństwo dla zdrowia całego społeczeństwa - przypominali w poniedziałek (20 kwietnia) eksperci. Tymczasem, jak podkreślali, coraz więcej osób uchyla się od szczepień.

W poniedziałek rozpoczął się Europejski Tydzień Szczepień. Podczas konferencji zorganizowanej z tej okazji przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - PZH specjaliści przekonywali, że kluczowa w tej sprawie jest edukacja rodziców, którzy powinni wiedzieć, czym ryzykują, nie szczepiąc dzieci. Rzetelna wiedza o skutkach zaniechań w tym zakresie to ich zdaniem najskuteczniejszy oręż z walce z mitami krążącymi na temat szczepień.

- Nie ma dwóch prawd - prawdy ruchu antyszczepionkowego i prawdy resortu zdrowia na temat szczepień; jest jedna prawda: szczepienia są skuteczne, bezpieczne i akceptowalne - podkreślała Izabela Kucharska z Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Tymczasem, jak podała, obserwowany jest wzrostowy trend osób uchylających się od szczepień - w 2014 r. było to ponad 12,3 tys. przypadków. Dla porównania, w 2011 r. w Polsce nie zostało zaszczepionych ok. 3 tys. dzieci, w 2012 r. było już ich 5,3 tys. a w 2013 r. - ok. 7,2 tys.

Jej zdaniem intensyfikację negatywnego zjawiska wywołały m.in. spekulacje, że szczepionka przeciwko śwince, odrze i różyczce (MMR) może powodować powikłania, na co nie ma żadnego naukowego potwierdzenia.

- Mitów powielanych przez przeciwników szczepień jest wiele, należy z nimi zdecydowanie walczyć, bo są szalenie szkodliwe - podkreśliła dr Paulina Miśkiewicz, dyrektor Biura WHO w Polsce. Przypomniała, że badanie z 1998 r., którego wyniki spowodowały obawy dotyczące ewentualnego istnienia związku między podaniem szczepionki MMR a autyzmem, było obarczone poważnymi wadami, a pismo, w którym praca badawcza została opublikowana, podjęło decyzję o jej wycofaniu.

- Niestety, publikacja wywołała panikę, która doprowadziła do spadku poziomu zaszczepienia i w konsekwencji do wystąpienia ognisk chorób zakaźnych. Nie ma żadnych naukowych dowodów, które wskazywałyby na istnienie związku między podaniem szczepionki MMR a wystąpieniem autyzmu lub zaburzeń ze spektrum autyzmu - powiedziała PAP Miśkiewicz.

Kolejny mit, który - jak stwierdziła - wywołuje histerię w temacie szczepień, to kwestia zawartości w nich rtęci.

- Tiomersal to organiczny związek zawierający nietoksyczną postać rtęci, dodawany do niektórych szczepionek jako substancja konserwująca. Nie ma żadnych dowodów wskazujących, że ilość tiomersalu wykorzystywanego w szczepionkach stwarza zagrożenie dla zdrowia - powiedziała.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH