Dziadkowie często zarażają się pneumokokami od wnuków Dziadkowie często zarażają się pneumokokami od wnuków. Fot. Fotolia

Cztery lata temu WHO nadała szczepieniom przeciw pneumokokom najwyższy priorytet wśród chorób zakaźnych, którym można zapobiegać za pomocą szczepień. Zaleciła też powszechne ich wprowadzenie. W Polsce od 2017 r. wszystkie niemowlaki będą miały darmowe szczepienie przeciw pneumokokom.

Do dziś do zaleceń WHO, wprowadzając bezpłatne szczepienia dla wszystkich dzieci, zastosowało się na naszym kontynencie 19 państw UE, Szwajcaria i Norwegia.

Polska refunduje je wyłącznie w grupach ryzyka - u dzieci z osłabionym układem immunologicznym, chorych nowotworowo lub urodzonych przed 37. tygodniem ciąży i z wagą urodzeniową mniejszą niż 2,5 kg. Przypuszcza się, że razem z dziećmi, których rodzice płacą za szczepienia z własnej kieszeni (wydają na to łącznie ok. 65 mln zł rocznie), tzw. poziom wyszczepienia polskich niemowląt wynosi do 25 proc. (ponad 92 tys. dzieci na rok).

To za mało, by wykształcić tzw. odporność populacyjną. A ta ważna jest również dlatego, że pneumokoki zagrażają nie tylko dzieciom do piątego roku życia, lecz również osobom po 65. roku życia, a dziadkowie często zarażają się nimi od wnuków.

W 2017 r. ma się to zmienić. - Bliskie końca są prace konsultacyjne, by sfinansować szczepienia przeciw pneumokokom dla wszystkich dzieci urodzonych w roku 2017 r. - oświadczył w ostatnich dniach wiceminister Jarosław Pinkas.

Czytaj: www.rp.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH