MM/Rynek Zdrowia | 19-03-2019 21:25

Dr Paweł Goryński: notujemy w Polsce coraz więcej odmów szczepień

- W 2017 r. uzyskano zadowalający stan zaszczepienia dzieci i młodzieży w Polsce, wynoszący - w zależności od choroby - od 94% do 98,5%. Jednak później wyraźnie zarysowała się niepokojąca tendencja spadkowa - wskazuje dr Paweł Goryński z Zakładu Monitorowania i Analiz Stanu Zdrowia Ludności Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakłada Higieny.

Dr Paweł Goryński; FOT. PTWP

Dr Goryński jest współautorem publikacji z 2018 r. pt. "Sytuacja zdrowotna ludności polski i jej uwarunkowania" opracowanej przez NIZP-PZH.

Podczas sesji "Szczepienia ochronne - dobro indywidualne czy publiczne" w trakcie IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca br.) ekspert podał, iż na podstawie wstępnych danych za 2017 r., realizacja szczepień w poszczególnych województwach była zróżnicowana, ale nie niższa niż 90%. Wynosiła od 93,6% do 99,6%, za wyjątkiem szczepień przeciwko gruźlicy - w tym przypadku wskaźnik sięgał od 89,6% do 94,0%.

- Utrzymujący się stan zaszczepienia populacji podlegającej szczepieniom obowiązkowym powyżej 90,0% jest wystarczający do osiągnięcia odporności zbiorowiskowej, zapobiegającej epidemicznemu szerzeniu się zachorowań - zaznaczył dr Paweł Goryński.

Natomiast patrząc na statystykę całego kraju, odnotowuje się jednak coraz więcej odmów szczepień - w 2017 roku było ich ponad 30 tysięcy. - Od 1950 roku maleje zapadalność na choroby takie jak tężec, natomiast rośnie zachorowalność na krztusiec i odrę. W 2016 roku odnotowano wyraźny wzrost zachorowań właśnie na te choroby - podał specjalista.

- Opieramy się na statystykach nie tylko dotyczących zapadalności, ale też chorobowości szpitalnej. Dlatego poprzez chorobowość szpitalną monitorujemy sytuację po wprowadzeniu danej szczepionki. Obecnie obserwujemy zapadalność na pneumokoki w grupie wiekowej 0-2. Tutaj najwyraźniej widać, że zapadalność nadal rośnie, mimo że szczepionka przeciwko pneumokokom weszła do kalendarza szczepień obowiązkowych w 2017 roku - przypomina ekspert.

- Natomiast obserwowanym pozytywnym skutkiem wprowadzenia szczepień przeciwko pałeczce hemofilnej typu B w 2004 roku jest wyraźny spadek zachorowalności szpitalnej - podsumował dr Paweł Goryński.