Większość leków ma co najmniej dwa poziomy odpłatności - farmaceuta nie może zweryfikować uprawnień pacjenta do refundacji

Zawężenie refundacji leczenia tylko do zarejestrowanych wskazań powoduje, że nawet leki, które umieszczone zostały na liście refundacyjnej z jednym poziomem refundacji mają dwa poziomy odpłatności. Farmaceuta nie ma możliwości sprawdzenia czy określony w liście stopień refundacji jest należny pacjentowi. Żeby to zrobić musiałby znać diagnozę medyczną pacjenta, a o to nie ma go prawa zapytać.

Multimedia

Charakterystyka Produktu Leczniczego Trexan 10 mg

1,24 MB
typ pliku: Prezentacja PDF

Charakterystyka Produktu Leczniczego Trexan 2,5 mg

2,43 MB
typ pliku: Prezentacja PDF

Ta sytuacja dotyczy wszystkich leków stosowanych zgodnie ze wskazaniami klinicznymi, które nie są wymienione w charakterystyce produktu.

Lekarz określa stopień refundacji

Dlaczego według nowych przepisów lekarz ma określać stopień refundacji w każdym przypadku, a nie może być tak jak było dotychczas?

Ponieważ aptekarz nie znając diagnozy nie wie czy może sprzedać pacjentowi lek ze zniżką. Dlatego właśnie nowe przepisy nakładają na lekarza określenie stopnia refundacji, bo tylko on zna diagnozę medyczną.

Obwieszczenie w sprawie listy leków refundowanych ograniczyło zakres wskazań objętych refundacją do zarejestrowanych wskazań, jeśli nie określono dla danego leku konkretnego stanu klinicznego dającego takie uprawnienia. Jeśli pacjent zgłasza się do apteki z receptą, na której nie określono stopnia refundacji, to nawet potwierdzenie ubezpieczenia pacjenta nie daje farmaceucie dostatecznej wiedzy do sprzedaży leku ze zniżką określoną w wykazie leków.

Po toczącej się w ostatnich dniach dyskusji, także w mediach niebranżowych, widać, że problem ten został już dostrzeżony, ale nadal pozostaje częściowo niezrozumiały.

Zgodnie z komunikatami ze strony regulatora, farmaceuta ma zrealizować receptę z najwyższym stopniem refundacji jaki został zapisany w wykazie leków. Panuje przeświadczenie, że tak naprawdę problem dotyczy tylko leków z dwoma stopniami refundacji, czyli dwudziestu paru substancji leczniczych, dla których w konkretnych stanach klinicznych określono stopień refundacji „bezpłatny” lub „ryczałt”, a w pozostałych przypadkach inny, czyli np. 30% lub 50%.

Regulator stoi na stanowisku, że w każdym przypadku ordynacji lekarskiej dla leku umieszczonego na liście refundacyjnej farmaceuta powinien go sprzedać ze zniżką zapisaną w obwieszczeniu nawet, gdy lekarz tego nie zaznaczył na recepcie. Według powszechnej opinii jest to bardzo łatwe, jeśli lek ma tylko jeden stopień refundacji, czyli ryczałt lub 30% lub 50%.

Ordynacja niezgodna z ChPL a lek sprzedawany ze zniżką

A co jeśli lek został zaordynowany nie zgodnie z zarejestrowanymi wskazaniami zawartymi w Charakterystyce Produktu Leczniczego (ChPL)?

Jeśli to lekarz wpisał na recepcie stopień refundacji zgodnie z listą, ale we wskazaniu nie zgodnym z ChPL, to on odpowiada za nienależną refundację zgodnie z art. 48 ust 8 pkt 3 ustawy refundacyjnej. Ale jeśli lekarz w takim przypadku nie wpisał stopnia refundacji, a farmaceuta sprzedał lek ze zniżką zgodnie z wykazem, to kto wtedy odpowiada zgodnie z prawem za nienależną refundację?

Lekarz? Chyba nie, bo nie określił stopnia refundacji nie mając pewności czy diagnoza medyczna jest wskazaniem rejestracyjnym. Nie miał pewności, bo ChPL dla wszystkich obecnych na rynku leków nie są ogólnie dostępne. Poza tym wypisując konkretny lek postępował zgodnie z rekomendacjami towarzystw naukowych starając się w największym stopniu pomóc pacjentowi, a nie chciał zaznaczyć odpłatności 100%, bo wiedział, że pacjent tego leku może nie wykupić. Jednak zgodnie z nowymi przepisami tak powinien był postąpić.

Farmaceuta? Chyba też nie, bo postąpił zgodnie ze stanowiskiem regulatora dopisując na recepcie brakujące dane, czyli stopień refundacji zgodnie z wykazem. Nie znał oczywiście diagnozy medycznej pacjenta, więc nie wiedział czy lek został zaordynowany zgodnie z ChPL. Sprzedał go ze zniżką, bo został zapewniony, że tak może postąpić.

To jednak spowodowało, że nowe prawo, czyli refundacja tylko w zarejestrowanych wskazaniach, zostało ominięte. Skoro można je ominąć i według regulatora jest to prawidłowe postępowanie, to znaczy że być może warto byłoby je zmienić.

Ta sama substancja i ten sam preparat a różne zarejestrowane wskazania

Zmiana polegałaby na zamianie zakresu refundacji z „wszystkich zarejestrowanych wskazań” na „wszystkie wskazania kliniczne” lub - jeszcze precyzyjniej - „wszystkie wskazania kliniczne zgodne z rekomendacjami naukowymi”.

Jeśli taka zmiana zostałaby dokonana, wtedy lekarz nie musiałby zaznaczać na recepcie poziomu refundacji dla każdego leku, lecz tylko w przypadku, kiedy jest to refundacja związana z konkretnym stanem klinicznym - czyli dawne choroby przewlekłe. W pozostałych przypadkach, kiedy nie określiłby refundacji, farmaceuta sprzedałby lek zgodnie ze zniżką jaka została zapisana w wykazie… tak właśnie było przed wprowadzeniem nowych przepisów.

Wracając na koniec do pytania dlaczego to lekarz ma określać stopień refundacji w każdym przypadku, można powiedzieć, że powodem tego jest ograniczenie wskazań medycznych objętych refundacją.

Jest to niesprawiedliwe dla pacjentów, których diagnoza medyczna nie została zarejestrowane jako wskazanie i brak jej w ChPL. Dla wielu pacjentów oznacza to zwiększenie kosztów leczenia.

Oto kolejny przykład z dziedziny reumatologii pokazujący również jak takie prawo może być skomplikowane dla lekarzy i farmaceutów.

Jedyny obecny na liście refundacyjnej preparat metotreksatu występuje w dwóch dawkach: tabletki 2,5 mg i 10 mg. Lek jest dostępny bezpłatnie dla pacjentów z nowotworem złośliwym. W przypadku „we wszystkich zarejestrowanych wskazaniach” jest dostępny za opłatą ryczałtową - tzn. 10,67 lub 42,67 zł, w zależności od dawki. W reumatologii metoreksat jest zarejestrowany do leczenia reumatoidalnego zapalenia stawów i łuszczycowego zapalenia stawów.

Ale pojawia się niespodzianka - jeśli przeczyta się ChPL tego leku, to okazuje się, że zarejestrowane wskazania w chorobach reumatycznych ma tylko lek w dawce 10 mg (poniżej do pobrania ChPL Trexan 10 mg - plik w formacie pdf), ale nie posiada go ten sam lek w dawce 2,5 mg (poniżej do pobrania ChPL Trexan 2,5 mg - plik w formacie pdf). Oczywiście jest to ta sama substancja chemiczna, nawet ten sam preparat, jednak wskazania w ChPL są różne. To ponownie pokazuje, że - przynajmniej w tej części - nowe prawo powinno być jeszcze raz przeanalizowane.

*Dr n. med. Marcin Stajszczyk jest specjalistą - reumatologiem, koordynatorem leczenia biologicznego w Śląskim Szpitalu Reumatologiczno-Rehabilitacyjnym w Ustroniu; członkiem Zespołu Koordynacyjnego ds. Leczenia Biologicznego w Chorobach Reumatycznych, przewodniczącym Komisji ds. Polityki Zdrowotnej i Programów Terapeutycznych Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH