Po interpretacji ministerstwa dot. programów lekowych w RZS. Czy pacjenci pójdą do sądu?

Zawężenie stosowania leków objętych programami lekowymi w reumatoidalnym zapaleniu stawów, oparte na interpretacji departamentu Ministerstwa Zdrowia, nie ma żadnych podstaw prawnych - wynika z opinii przekazanych w czwartek (9 kwietnia) podczas konferencji zorganizowanej przez stowarzyszenie chorych reumatycznie "3majmy się razem".

Spotkanie było odpowiedzią środowiska pacjentów na pismo Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia (z 13 marca br. ) skierowane do dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ oraz przewodniczącej Zespołu Koordynacyjnego ds. Leczenia Biologicznego w Chorobach Reumatycznych.

W piśmie zawarto opinię, że pacjenci z RZS leczeni biologicznie w programie lekowym B.45 (obejmuje dwa leki: certolizumab, tocilizumab) nie mogą być następnie leczeni w programie lekowym B.33 (obejmuje cztery leki: adalimumab, etanercept, golimumab i infliksimab lub rytuksymab). W korespondencji MZ przedstawiło też stanowisko, iż w zakresie terapii RZS to obowiązujące zapisy programów nie dopuszczają przeniesienia pacjenta z programu B.45 do programu B.33.

Mniej leków do dyspozycji
- Taka interpretacja wywołuje ogromny niepokój w środowisku chorych reumatycznie, gdyż wielu pacjentom leczonym biologicznie uniemożliwi lub zamknie dostęp do dalszego leczenia - mówiła Monika Zientek, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Młodych z Zapalnymi Chorobami Tkanki Łącznej "3majmy się razem".

Jak przyznała prof. Brygida Kwiatkowska, kierownik Kliniki Wczesnego Zapalenia Stawów w Instytucie Reumatologii w Warszawie, szpitale prowadzące leczenie biologiczne w RZS "skupiają teraz uwagę na tym, żeby nie zrobić błędów i nie dostać kar". Jak wyjaśniła, z powodu ograniczeń wynikających z interpretacji zapisów programu, pacjenci mający wcześniej możliwość leczenia 5 lekami teraz będą mogli liczyć jedynie na terapię 3 lekami.

Opisywała trudną sytuację w jakiej znaleźli się lekarze i pacjenci: - W skrajnym przypadku pacjent zakwalifikowany do programu B.45, u którego wystąpiły objawy niepożądane po podaniu pierwszego leku w terapii zostanie pozbawiony możliwości dalszego leczenia.

- Czym ma leczyć swojego pacjenta lekarz, jeśli trafi do niego młody pacjent, gdy można podać pacjentowi tylko dwa leki, a potem nie ma już możliwości prowadzenia terapii wg kryteriów kwalifikacji do programu? - stawiała pytanie Monika Zientek.

Oceniła: - Sytuacja staje się dramatyczna w przypadku młodych dorosłych, którzy zachorowali w dzieciństwie. Pacjent wchodzący w dorosłość nie ma możliwości terapii lekiem biologicznym, gdy jako dziecko był już leczony dwoma lekami biologicznymi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH