Pacjenci reumatologiczni skarżą polski rząd do Komisji Europejskiej

We wtorek (24 kwietnia) pacjenci z chorobami reumatycznymi zrzeszeni w Stowarzyszeniu Chorych na ZZSK i Osób Ich Wspierających poinformowali o złożeniu skargi do Komisji Wspólnot Europejskich na Rzeczpospolitą Polską. Stowarzyszenie skarży się na przepisy, które ograniczają pacjentom dostęp do leczenia drogimi lekami biologicznymi.

Podstawą wniesienia skargi jest niestosowanie przez Polskę wymogów wynikających z prawa UE. Pacjenci z zesztywniającym zapaleniem stawów kręgosłupa (ZZSK) zarzucają decydentom, m.in. to, że część programów terapeutycznych stanowiących świadczenia gwarantowane pozostaje w niezgodzie z prawem unijnym, a leczenie chorych w pierwszej linii opiera się na tzw. terapii inicjującej, która jest niezgodna z regulacjami UE.

Terapia inicjująca
Określenie "terapia inicjująca" zostało wprowadzona przez resort zdrowia tylko w reumatologii i jest stosowane w przypadku leczenia ograniczonej liczby chorych drogi lekami biologicznymi stosowanymi w ramach programów terapeutycznych. Programy dotyczą terapii szczególnie trudnych przypadków, wymagających nowoczesnego leczenia. Aby ograniczyć koszty, co sześć miesięcy Ministerstwo Zdrowia negocjowało z producentami leków ceny i wskazywało lek, od podawania którego należało rozpocząć terapię.

Jak zaznaczył prof. Witold Tłustochowicz, konsultant krajowy w dziedzinie reumatologii, wypowiadający się na temat terapii inicjującej w dzienniku "Rzeczpospolita", jest ona rozwiązaniem angielskim. Jego wprowadzenie spowodowało obniżenie cen niektórych leków biologicznych aż o 40 proc. Leki biologiczne stosowane w reumatologii są równoważne pod względem skuteczności i bezpieczeństwa, stąd zalecenie, by przy rozpoczynaniu terapii kierować się jej ceną. W pewnych przypadkach uzasadnione jest jednak rozpoczynanie terapii biologicznej lekiem wskazanym przez lekarza.

W opinii Stowarzyszenia rządzący wprowadzając terapię inicjującą przenoszą decyzję o wyborze sposobu leczenia z lekarza na resort zdrowia, co "rodzi uzasadnione obawy, że wybór tzw. terapii inicjującej prowadzi do monopolu określonych produktów w zakresie programów zdrowotnych". 

Terapię inicjującą wprowadzono w leczeniu: reumatoidalnego zapalenia stawów, młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów o przebiegu agresywnym, ciężkiej, aktywnej postaci zesztywniającego zapalenia stawów kręgosłupa oraz łuszczycowego zapalenie stawów o przebiegu agresywnym.

Skarga (częściowo) nieaktualna? 
Najważniejszy postulat skargi może jednak stracić na aktualności, ponieważ Ministerstwo Zdrowia zapowiada wycofanie się z terapii inicjującej.

Dr Marcin Stajszczyk, przewodniczący Komisji ds. Polityki Zdrowotnej i Programów Terapeutycznych Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego wyjaśniał wcześniej w portalu rynekzdrowia.pl, że - jak wynika z opublikowanego projektu obwieszczenia ministra zdrowia w sprawie wykazu leków refundowanych wraz z programami lekowymi i wykazem leków dostępnych w ramach programów - od 1 lipca, to lekarz z pacjentem będą wspólnie decydowali o wyborze leku.

Czytaj też. Programy lekowe - czy kolejne problemy na horyzoncie?

Zmianę tą wprowadzono w projekcie obwieszczenia opublikowanym przez resort 17 kwietnia w sprawie wykazu leków refundowanych wraz z programami lekowymi. Decyzja resortu nie wpłynęła jednak na odstąpienie Stowarzyszenia od złożenia wspomnianej skargi.

Jak informuje mecenas Bartłomiej Kuchta, członek zarządu Stowarzyszenia Chorych na ZZSK i Osób Ich Wspierających, Ministerstwo Zdrowia już wcześniej zapowiadało zniesienie terapii inicjującej.

- Rok temu, w lipcu, resort informował, że nastąpi to od 1 stycznia 2012 roku. Mimo to terapia inicjująca nadal funkcjonuje - przypomina Kuchta.

Kto będzie decydował?
I przekonuje, że resort zdrowia nie chce się wycofać z zasady ograniczania dostępu do leków i dać lekarzowi prowadzącemu swobody ordynacji specyfików. Według Kuchty, decyzja o doborze leku zostanie przerzucona na Zespół Koordynujący ds. Leczenia Biologicznego w Chorobach Reumatycznych, z którego wycofano przedstawicieli pacjentów.

- Poza tym wątpliwości w sprawie podstaw prawnych powołania tego zespołu nie zostały rozwiane, a resort nawet nie zakłada, że wycofa się z tego pomysłu. Myślę, że Ministerstwo Zdrowia będzie nadal próbowało zachować tę filozofię działania, polegającą na wiązaniu lekarzowi rąk w zakresie  możliwości ordynacji lekarskiej. Stąd skarga - mówi zdecydowanie mecenas.

- Jeżeli resort utrzyma zespół koordynujący, będziemy uzupełniać złożoną skargę o brak podstaw prawnych do działania wspomnianego zespołu. Będziemy dążyć do tego, żeby przepisy były jawne i transparentne - przekazał Bartłomiej Kucha.

Dr Stajszczyk, pytany przez portal rynekzdrowia.pl czy obawy pacjentów w tym względzie są uzasadnione, uspokaja i potwierdza, że od 1 lipca 2012 roku ze wszystkich programów reumatologicznych usunięto pojęcie terapii inicjującej, co obejmuje programy leczenia RZS, MIZS, ZZSK i ŁZS.

- Wskazuje na to jednoznacznie projekt nowego obwieszczenia w sprawie leków refundowanych, którego częścią są programy lekowe. Zgodnie z ustawą refundacyjną utrzymanie tzw. terapii inicjującej byłoby niemożliwe. Każdy lek otrzymujący decyzję refundacyjną ma zagwarantowany równy dostęp do systemu, a tym samym pacjenci mają zagwarantowany równy dostęp do wszystkich leków, które taką decyzję otrzymały - mówi nam przewodniczący Komisji ds. Polityki Zdrowotnej i Programów Terapeutycznych Polskiego Towarzystwa Reumatologicznego.

To co teraz najważniejsze
Marcin Stajszczyk nie zgadza się także z tym, że to Zespół Koordynujący ds. Leczenia Biologicznego w Chorobach Reumatycznych będzie decydował o wyborze leku.

- Chciałbym bardzo wyraźnie powiedzieć, że rolą zespołu nie jest decydowanie o wyborze leku jakim pacjent ma być leczony. Jeśli pacjent spełnia wszystkie kryteria leczenia w programie, to od 1 lipca 2012 r. lekarz wspólnie z pacjentem będą podejmowali decyzję o wyborze leku spośród tych, które otrzymały decyzje refundacyjne w poszczególnych programach. Nawet obecnie, to nie zespół tylko ministerstwo poprzez swoje komunikaty narzucało wybór leku. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że ten etap będziemy mieli wkrótce za sobą - podkreśla dr Stajszczyk.

Jego zdaniem ważniejszym obecnie problemem jest to, że programy lekowe w reumatologii nie są oparte na aktualnych rekomendacjach i wskazaniach rejestracyjnych. Aktualnie wspólny wysiłek lekarzy i pacjentów powinien być skierowany na zmiany w programach lekowych, tak aby odpowiadały obowiązującej wiedzy medycznej.

Konkluduje: - Najpilniejszą niezbędną zmianą jest dopuszczenie do refundacji adalimumabu i etanerceptu w leczeniu MIZS zgodnie z ich rejestracją, czyli dla młodszych dzieci niż to jest obecnie. Polskie Towarzystwo Reumatologiczne wydało w tej sprawie komunikat i przesłało odpowiednie pismo do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza.

Wypunktowani: rząd i resort
Skargę do KE na Polskę (szefa rządu oraz ministra zdrowia) Stowarzyszenie złożyło w poniedziałek (23 kwietnia). Wskazało w niej na: brak przejrzystości środków regulujących ustalanie cen na produkty lecznicze i włączenia ich w zakres krajowego systemu ubezpieczeń zdrowotnych, niezgodność z prawem unijnym części programów terapeutycznych stanowiących świadczenia gwarantowane. Stowarzyszenie zaznaczyło, że niezgodne z regulacjami UE jest ukształtowanie zasad wyłaniania tzw. terapii inicjującej stosowanej w ramach tych programów zdrowotnych.

Z protokołu posiedzenia Zespołu Koordynacyjnego ds. Leczenia Biologicznego w Chorobach Reumatycznych, który kwalifikuje wnioski o leczenie biologiczne do refundacji przez NFZ z 14 marca wynika, że aktywnie leczonych lekami biologicznymi jest 3 424 osoby. W ostatnim miesiącu zakwalifikowano do leczenia 65 osób, odrzucono 123 wnioski.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH