Pacjenci reumatologiczni o systemie opieki zdrowotnej - oto wyniki ankiety

Długi okres oczekiwania na wizytę u lekarza reumatologa, duża odległość do lekarza specjalisty, brak współpracy lekarza podstawowej opieki zdrowotnej z reumatologiem. To największe trudności, na które skarżą się chorzy na choroby reumatyczne. Tak wynika z ankiety przeprowadzonej za pomocą internetu przez Stowarzyszenie "3majmy się razem" i Stowarzyszenie Chorych na ZZSK.

Oba Stowarzyszenia pracują nad audytem społecznym dotyczącym stanu opieki reumatologicznej w Polsce. Powstaje raport ukazujący opiekę reumatologiczną z perspektywy pacjenta. Jednym z jego elementów jest wspomniane badane ankietowe*. Poniżej publikujemy pierwsze wyniki przekazane przez Stowarzyszenia.

Badani pacjenci często jako największą życiową przeszkodę związaną z chorobą reumatyczną wymieniają: ból, brak perspektyw, niepewność co do przyszłości i niemożność jej zaplanowania, "uwiązanie" do miejsca pobytu związane z wizytami u lekarzy.

Droga do reumatologa

Wyniki odpowiedzi na pytanie „W jakiej (orientacyjnie) odległości znajduje się Twoje obecne miejsce zamieszkania od leczącego Cię reumatologa lub specjalisty?” nie są optymistyczne. Średnia odległość od specjalisty wynosi około 40 km.

Tylko 17 proc. respondentów wskazało 5 km lub mniej, 30 proc. ocenia odległość między 6 a 15 km, aż 41 proc. mieszka w odległości większej niż 16 ale mniejszej niż 99 km. 12 proc. mieszka jeszcze dalej: 100 km lub więcej od leczącego ich reumatologa lub specjalisty. Rekordziści mają do pokonania nawet 452 km, aby dostać się do swojego reumatologa lub lekarza specjalisty. 30 proc. badanych na podróż do lekarza musi poświęcić ponad godzinę, wśród tych osób aż 15 proc. potrzebuje 3 lub więcej godzin, aby dotrzeć do swojego lekarza specjalisty.

Jak komentuje wyniki badania ankietowego Monika Zientek, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Młodych z Chorobami Tkanki Łącznej "3majmy się razem", czas tracony na dojazdy często uniemożliwia chorym prowadzenie normalnego trybu życia i podjęcie pracy. Dla młodych respondentów konieczność poświęcania kilku godzin na dojazdy oznacza regularne nieobecności w szkole lub na uczelni. Często wiąże się to również z trudnością znalezienia i utrzymania pracy - nie każdy pracodawca toleruje konieczność brania regularnie wolnych dni na badania i wizyty u specjalisty. Dotyczy to również najmłodszych pacjentów, dla których czas wolny na wizytę u lekarza muszą znaleźć rodzice.

Autorzy badania zwracają uwagę, że choroby reumatyczne są chorobami przewlekłymi, które wymagają długofalowego, odpowiedniego leczenia oraz stałej kontroli stanu zdrowia i reakcji organizmu na podawane leki. Wiąże się to z koniecznością pozostania pod stałą opieką lekarza specjalisty przez całe życie. W przypadku wprowadzania nowego leczenia lub przy zaostrzeniu choroby częstotliwość wizyt u specjalistów wzrasta.

Ankietowani pacjenci odpowiadali m.in. na pytanie: "Jaki aspekt choroby reumatologicznej przeszkadza ci w życiu najbardziej?"

Jedna z charakterystycznych odpowiedzi brzmiała: Dojeżdżanie do Instytutu Reumatologii na zastrzyki. Czasem pobyt tam zajmuje mi dużo czasu (kolejka pacjentów, oczekiwanie na lekarza czy inny personel) co nie jest dobrze widziane w pracy. Z kolei bez leku biologicznego w ogóle nie nadawałem się do pracy. Więc nie jest źle.

Wiele osób chorych na zapalne choroby tkanki łącznej wielokrotnie w życiu staje przed takimi dylematami. Bez skutecznego leczenia prowadzenie aktywnego trybu życia może być niemożliwe, z kolei prowadzenie leczenia często wymaga regularnych wizyt u lekarza i badań - co również utrudnia jednoczesne podejmowanie innych obowiązków, takich jak nauka czy praca. Taka sytuacja może prowadzić do wykluczenia społecznego i skazania młodej, aktywnej osoby na życie na rencie - stwierdzają autorzy raportu.

Czekaj albo rzuć

Spiętrzenie trudności związanych z leczeniem i dotarciem do specjalistów może też mieć inny skutek. W ciągu ostatnich 3 lat niemal 38 proc. respondentów deklaruje, że było na mniej niż 9 wizytach u lekarza specjalisty, w tym ponad 1/4 respondentów miała 3 lub mniej wizyt.

Oznacza to, że ci respondenci odwiedzają lekarza specjalistę średnio rzadziej niż 3 razy w roku. Wśród ankietowanych znalazły się osoby, które w ciągu ostatnich 3 lat nie były u swojego specjalisty ani razu. Tylko 1/3 ankietowanych bywa u lekarza średnio 3-5 razy w roku, a ponad 27 proc. deklaruje, że w ciągu ostatnich 3 lat musiało odwiedzać lekarza częściej.

Problemem dla pacjentów może być nie tylko duża odległość do specjalisty lub reumatologa. Na małą częstotliwość wizyt i nieregularne kontrole stanu zdrowia u specjalisty może mieć również wpływ czas oczekiwania na wizytę. 14 proc. respondentów twierdzi, że czeka na wizytę u specjalisty 6 miesięcy lub więcej.

Ankietowaych chorych popropszono: "Opisz na podstawie własnych doświadczeń, jaki dostrzegasz największy problem lub barierę związaną z leczeniem Twojej choroby reumatycznej".

Jedna z odpowiedzi: Największym problemem jest umówienie się na wizytę do lekarza wtedy kiedy powinnam, a nie wtedy kiedy jest wolny termin. Nie zadawala mnie wizyta raz na pół roku, powinno być raz na kwartał! Przy tej chorobie trzeba kontrolować badania na bieżąco, a przede wszystkim stan stawów. Zrobienie raz na trzy lata rtg stawu to zdecydowanie za mało. Ponad dwa lata temu dostałam skierowanie na rekonstrukcje stopy, okres oczekiwania na zabieg miał być nie dłuższy niż rok. Do chwili obecnej odzewu nie było, więc jeśli nie będę "napastliwa" w tym temacie podejrzewam , w sumie mogę nawet powiedzieć, że jestem pewna iż ze szpitala się sami nie odezwą.

Aż 75 proc.badanych skarży się, że lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (internista, lekarz rodzinny) nie współpracuje z lekarzem reumatologiem.

W ankiecie proszono też: „Opisz na podstawie własnych doświadczeń, jaki dostrzegasz największy problem lub barierę związaną z leczeniem Twojej choroby reumatycznej”.

Oto jedna z odpowiedzi: Trudno dostać się do specjalisty reumatologa, są długie terminy na NFZ...Problem jest także w tym, że lekarz rodzinny nie chce wypisywać skierowań na badanie, np. OB i ALT, bo uważa, że to powinien zlecić reumatolog, a ja wolę te badania już mieć zrobione przed wizytą u reumatologa, a nie później jechać znowu i tak w kółko...

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH