Opieka koordynowana - co przyniosłaby w reumatologii? Dyskusja nt. opieki koordynowanej podczas 35 Konferencji Ordynatorów i Kierowników Poradni Reumatologicznych. Fot. mat. prasowe/NIGRiR

To co istotne dla efektywności leczenia w polskiej reumatologii, to przyspieszenie diagnostyki, lepsza wymiana informacji o pacjencie i jego łatwiejsze dotarcie do specjalisty. - Czy potrafimy stworzyć system, który pozwalałby w szybki sposób, nie obciążający nadmiernie lekarza POZ, przesłać pacjenta do reumatologa?

Jak dotąd próby naprawy systemu lecznictwa w reumatologii w oparciu o rozwiązania nawiązujące do opieki koordynowanej nie powiodły się - głównie z powodu niedostatecznego finansowania. Jeśli uzyskano systemowe przyspieszenie diagnostyki i lepszą wymiana informacji o pacjencie, to głównie dzięki determinacji lekarzy.

Takie wnioski płyną z doświadczeń programu wykrywania wczesnych zapaleń stawów, który od 2010 roku jest realizowany w Klinice Reumatologii i Układowych Chorób Tkanki Łącznej w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 w Bydgoszczy.

W woj. kujawsko-pomorskim, dzięki konsultacjom on-line z lekarzami Kliniki, pacjenci z podejrzeniem zapalnej choroby reumatycznej mogą być kierowani przez lekarza rodzinnego, bądź przez specjalistę każdej innej dziedziny, na szybką ścieżkę diagnostyczną. Po 6 latach współpracuje z Kliniką w tym zakresie ok. 150 ośrodków - praktyki lekarza rodzinnego, przyszpitalne przychodnie specjalistyczne.

Szybsi niż w Londynie
Jak tłumaczył podczas niedawnej 35 Konferencji Ordynatorów i Kierowników Poradni Reumatologicznych (Warszawa, 2-3 czerwca 2016 r.) kierujący bydgoską Kliniką dr Sławomir Jeka, program jest wzorowany na doświadczeniach ośrodków z Anglii i USA. - Są wytypowani specjaliści odpowiedzialni za konsultacje z lekarzami, jest rozpisany ich codzienny grafik dyżurów przy komputerze. Realizujemy założenie, że w ciągu 15 dni analizujemy przypadek i diagnozujemy pacjenta, to szybciej niż w Londynie - zaznaczył.

W pierwszym roku funkcjonowania programu lekarze współpracujący z Kliniką wprowadzili ok. 20 proc. skierowań on-line, które okazały oparte o błędną wstępną diagnozę; dzisiaj jest to już tylko ok. 10 proc. Program okazał się bardzo przydatny dla POZ, gdyż niebywale przyspieszył dotarcie pacjenta do specjalisty reumatologa.

Nie sprawdziły się wcześniejsze obawy, że chorych kierowanych na diagnostykę w kierunku wykrywania zapalnych chorób reumatycznych będzie zbyt wielu w stosunku do możliwości diagnostycznych lub, że w programie będą pojawiać się pacjenci z innymi chorobami dawno zdiagnozowanymi, lub z chorobą zwyrodnieniową stawów.

Program, czyli straty
- Koszty na pacjenta dla lekarza POZ szacowano w programie na ok. 20-30 zł. Takie koszty musiał lekarz ponieść na diagnostykę, by mieć pewność, że pacjent dysponuje dostatecznymi wynikami, by przypadek mógł być przeanalizowany przez specjalistę - wyjaśnia dr Jeka.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH